Nawet 5 proc. taniały w poniedziałek akcje Big Cheese Studio. Po południu kurs oscylował w okolicach 21 zł. Jest o 60 proc. niższy niż cena, po jakiej sprzedawano akcje w IPO pod koniec 2021 r. Przecena jest reakcją na negatywne informacje napływające ze spółki. Najnowsza dotyczy odwołania planowanej na I półrocze 2024 r. premiery gry „Cooking Simulator 2”.

„Zarząd podjął decyzję o odwołaniu wcześniej wskazanej daty planowanej premiery z uwagi na aktualny stan gry i zakres prac niezbędnych do jej ukończenia” – czytamy w komunikacie. Zarząd informuje, że określenie nowej daty możliwe będzie po przeprowadzeniu testów i osiągnięciu pozytywnych rezultatów.

Pierwsza część gry okazała się komercyjnym sukcesem, ale praca nad kolejnymi projektami na razie spółce idzie ciężko. Niedawno informowała o utworzeniu odpisów dotyczących trzech projektów – „B17” (92 tys. zł), „Pizza Empire (1,14 mln zł) oraz „Underdose (899 tys. zł). Na rynek trafiła też negatywna informacja dotycząca sprzedaży „Cooking Simulatora” w Chinach. Od 25 lipca do 13 listopada sprzedało się tylko 35 sztuk gry, co przełożyło się na przychód w wysokości zaledwie 349 USD.

Big Cheese to spółka z grupy PlayWaya. Pod koniec listopada odbyło się NWZ, które zdecydowało o zmianach w radzie nadzorczej. Powołano do niej nowe osoby: Michała Dublańskiego, Ilonę Janiszewską-Jejdę, Renatę Jędrzejczyk, Krzysztofa Kostowskiego (szef PlayWaya) oraz Annę Wróbel. Wszystkie nowe osoby zostały zgłoszone do RN przez PlayWaya.

Teraz rynek czeka na powołanie nowych osób do zarządu. W ostatnich miesiącach dochodziło tam do dużych roszad. Rezygnację ze stanowiska prezesa złożył Łukasz Dębski, wskazując, że powodem są różnice w poglądach co do dalszego rozwoju spółki. 11 września jego miejsce zajął Jakub Rafał. Jednak rezygnował z funkcji z dniem 13 października. Z najnowszego raportu spółki wynika, że w minionym kwartale otrzymał 180 tys. wynagrodzenia za doradztwo strategiczne.