Rada nadzorcza Comarchu pozytywnie zaopiniowała wniosek zarządu, aby z zysku za 2021 r. na dywidendę trafiło 32,5 mln zł, czyli 4 zł na akcję. Przy środowym kursie implikuje to 2,3-proc. stopę dywidendy. Proponowanym dniem dywidendy jest 11 lipca, a wypłaty 20 lipca.
To najwyższa dywidenda w historii krakowskiej spółki. W 2021 r. walne zgromadzenie zdecydowało, by spółka wypłaciła 3 zł na akcję. Rok wcześniej było to 1,5 zł, analogicznie jak w 2019 r., 2018 r. i 2017 r. Z kolei w 2016 r. zysk (za 2015 r.) trafił na kapitał zapasowy.
Największym beneficjentem dywidendy będzie wiodący akcjonariusz – prezes Janusz Filipiak. Rekordowa tegoroczna dywidenda to pokłosie dobrych zeszłorocznych wyników krakowskiej grupy. Tegoroczne też zapowiadają się dobrze. Portfel zamówień Comarchu jest o prawie 13 proc. wyższy niż rok temu. Natomiast pozostaje pytanie, jak spółka poradzi sobie z rosnącymi kosztami – szczególnie na poziomie wynagrodzeń. Ich dynamika w 2022 r. może być dwucyfrowa.
Grupa ma wystarczająco dobrą płynność, aby wypłacić solidną dywidendę i realizować inwestycje. W tym roku planowany CAPEX to około 100 mln zł – w tych szacunkach uwzględniono też prace nad data center w Stanach Zjednoczonych. Ma zostać oddane do użytku do końca 2022 r.
Za akcję Comarchu w środę po południu trzeba było zapłacić 178 zł po spadku o 2 proc. Kurs od 2012 r. do lata 2021 r. poruszał się w trendzie wzrostowym. Pod koniec lipca 2021 r. wyznaczył maksimum – 280 zł. Od tego czasu dominuje podaż. Średnia cena docelowa z czterech tegorocznych rekomendacji implikuje 26-proc. przestrzeń do wzrostu.