Jak poinformowały w odpowiedzi na nasze pytania służby prasowe CBA, biuro prowadzi „czynności analityczno-informacyjne od 3 stycznia tego roku". Nie ujawniono, kto lub co zainspirowało CBA do podjęcia takich czynności.
Ani Kadr, ani CBA nie podają nazwy drugiej strony rozmów w sprawie licencji.
Najprawdopodobniej chodzi jednak o Grupę Cyfrowy Polsat, która w portfalu Ipla.tv od grudnia udostępnia produkcje Kadru w formule na żądanie. Użytkownicy Ipli mogą obejrzeć szereg produkcji, które wyszły z Kadru, w tym takie filmy jak „Halo Szpicbródka..." albo „O dwóch takich, co ukradli księżyc" z braćmi Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi w rolach głównych.
– Z Kadrem współpracujemy od wielu lat, tak jak z wieloma innymi studiami filmowymi, i obecna umowa jest kontynuacją tej współpracy. Nic nam nie wiadomo o tej sprawie poza wzmianką na stronie Kadru – odpowiedział nam Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Telewizji Polsat i Zygmunta Solorza.
SF Kadr jest na liście kilku instytucji, które minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński chce połączyć w jedną. W ubiegłym roku studio podało, że pozytywnie przeszło kontrolę resortu.
Ipla udostępnia produkcje Kadru w modelu bezpłatnym (za odtworzenie reklamy) na obszarze Unii Europejskiej, jeśli użytkownik przebywa za granicą czasowo.
W ten sposób Ipla udostępnia obecnie 90 proc. swoich treści, a reklama stanowi około 80 proc. jej przychodów.
Oprócz tego użytkownik może również skorzystać z usług abonamentowych lub w modelu transakcyjnym (pay per view, PPV).
Cyfrowy Polsat stworzył Iplę w odpowiedzi na światowy trend upowszechniania się internetowego wideo. Grupa wierzy, że telewizja internetowa IPLA będzie stawała się coraz bardziej istotnym elementem jej strategii.