Ceny ropy naftowej w przeciągu tygodnia spadły o przeszło 15%. Mimo to, zmienność na rynku walutowym – z kilkoma wyjątkami – jest ograniczona. Kurs EURUSD umocnił się jedynie nieznacznie, ledwie przebijając 1,16. Pozostaje więc głęboko poniżej poziomów obserwowanych w maju oraz kwietniu.
Co wiemy na temat porozumienia między USA a Iranem?
- Uroczystość związana ze złożeniem podpisów pod umową zaplanowana jest na piątek w szwajcarskim kurorcie Bürgenstock.
- Na ten moment jest to ramowe porozumienie (Memorandum of Understanding), nie pełnoprawny traktat pokojowy.
- Zawieszenie broni zostanie przedłużone o 60 dni podczas których strony będą starały się dojść do kompromisu odnośnie najbardziej spornych kwestii.
- Brak klarowności odnośnie kwestii nuklearnych. Strona amerykańska mówi o rozcieńczaniu wzbogaconego wcześniej przez Iran uranu, czego oficjele z Teheranu na ten moment nie potwierdzają.
- Podobnie sytuacja ma się z odmrożeniem irańskich aktywów. Irańscy oficjele mówią o odblokowaniu przez prezydenta Trumpa 12 miliardów dolarów (z łącznej puli 24 miliardów). Tu z kolei ostrożni są przedstawiciele USA.
Na co wyczekują inwestorzy?
Komunikacja płynąca w ostatnich tygodniach ze strony obozu prezydenta Trumpa była nad wyraz erratyczna i często niespójna. Informacje o zbliżającym się pokoju przeplatane były nagłymi załamaniami sentymentu. Korzystnie wyszedł na tym amerykański rynek akcji, który na nagłych przypływach optymizmu zyskiwał więcej, niż tracił później na informacjach o fiasku negocjacji. Na rynku walutowym zależność ta nie była równie silnie zarysowana. Inwestorzy nauczeni przeszłością, wydają się podchodzić do dalszego rozwoju sytuacji z dużym zdystansowaniem.
Jako, że rynek z dużą dawką ostrożności podchodzi obecnie nawet do oficjalnych komunikatów stosowanych przez Biały Dom, wiarę w długotrwały spadek cen ropy naftowej oraz gazu oraz zażegnanie widma kryzysu energetycznego przynieść może dopiero zwiększony ruch statków w cieśninie. Jeśli w międzyczasie nie dojdzie do zerwania negocjacji, a konflikt będzie powoli się wyciszał, możemy oczekiwać osłabienia doiara euro oraz umocnienia walut rynków wschodzących – zwłaszcza tych, które najmocniej zależne były od importu surowców energetycznych z Bliskiego Wschodu.
Co może wstrzymać osłabienie dolara?
W międzyczasie czekać nas będzie jednak szereg wydarzeń, które zapobiec mogą deprecjacji amerykańskiej waluty. Pierwszym – i być może najważniejszym z nich – jest środowe (17.06) posiedzenie FOMC.
Co warto wiedzieć na temat posiedzenia Fedu?
Nic nie wskazuje na zmianę poziomu stóp procentowych. Brak pauzy zostałby przez rynki odebrane jako wydarzenie sensacyjne. Obrady poprowadzi nowy, wybrany przez prezydenta Trumpa prezes – Kevin Warsh. Od miesięcy zapowiadano dynamiczny cykl cięć stóp procentowych, który zmiana głowy komitetu miałaby zapoczątkować. Obecnie ciężko dawać temu wiarę. Można oczekiwać jednak zmiękczenia przekazu i retoryki, która ograniczy oczekiwania wobec podwyżek stóp za Oceanem.
Decyzji towarzyszyć będzie akże Dot Plot. Jeśli rozbieżność między słowami Warsha a projekcją stóp procentowych Komitetu (czyli rzeczonym Dot Plotem) będzie znaczna, rynek może zignorować narrację przedstawianą przez nowego prezesa Fedu, uznając, że nie będzie on w stanie przekonać do niej reszty decydentów. W takiej sytuacji dolar mógłby odrobić część strat poniesionych w ostatnich dniach. Zwłaszcza, że rynki coraz mniej przekonane są co do dalszego zacieśniania polityki monetarnej w strefie euro.
—
Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB