Na rynku długu kluczowym tematem pozostaje powrót premii inflacyjnej, wywołany skokiem cen ropy w wyniku konfliktu w Iranie i zamknięcia Cieśniny Ormuz.
W tak dynamicznym otoczeniu wyprzedaż objęła jednocześnie akcje i obligacje, a rentowność 2-letnich Bundów wzrastała ostatnio nawet powyżej 2,75 proc. Retoryka EBC stała się wyraźnie bardziej jastrzębia: Joachim Nagel uznał kwietniową podwyżkę za realną opcję, a Christine Lagarde podkreśliła gotowość do działania, jeśli szok energetyczny zacznie przenikać do oczekiwań inflacyjnych. Jednocześnie sondaż Reutersa wskazuje, że ekonomiści w dalszym ciągu bazowo zakładają utrzymanie stopy depozytowej EBC na poziomie 2 proc. przez cały 2026 r., choć wyraźnie wzrosła liczba głosów oczekujących podwyżek, a powrót inflacji do celu 2 proc. przesuwa się dopiero na II kwartał 2027 r. Zauważalna jest głębsza reakcja na krótkim końcu krzywej dochodowości, co pozwoliło na jej wypłaszczenie.
W Polsce na wyceny obligacji skarbowych poza otoczeniem bazowym wpływa także polityka fiskalna: Fitch utrzymuje rating na poziomie A- z perspektywą negatywną i wskazuje, że bez stabilizacji obecnej nierównowagi budżetowej, ryzyko obniżki pozostaje realne. W praktyce dla inwestorów oznacza to dziś konieczność pozostawania selektywnym i stosowania defensywnego podejścia. Szczególnie należy zachować ostrożność wobec papierów o najdłuższym terminie oraz koncentrować się na emitentach o przewidywalnym cash flow i ograniczonym ryzyku refinansowania.