Obecna cena złota oscyluje w okolicach 5 000 dolarów za uncję, podczas gdy średni koszt wydobycia, mierzony wskaźnikiem AISC, wynosi około 1 600 dolarów za uncję. AISC, czyli całkowity koszt utrzymania wydobycia, obejmuje m.in. koszty operacyjne kopalni, koszty administracyjne, podatki i opłaty licencyjne, nakłady kapitałowe niezbędne do utrzymania produkcji oraz koszty rekultywacji i zamykania kopalń. Poza AISC spółka ponosi również istotne koszty na poszukiwanie nowych złóż oraz koszty finansowe.
Obecna różnica pomiędzy ceną złota a kosztami jego wydobycia jest rekordowa, co przekłada się na bardzo wysokie wolne przepływy pieniężne. Z jednej strony środki te mogą zostać przekazane akcjonariuszom, z drugiej – zainwestowane we wzrost produkcji, w tym w odkrywanie nowych złóż oraz przejęcia. W mojej ocenie znaczna część nadwyżek trafi jednak do akcjonariuszy w formie dywidend oraz skupów akcji własnych.
W trwającym sezonie wynikowym swoje raporty opublikowały już m.in. Barrick Gold oraz Agnico Eagle. Barrick Gold poinformował o wzroście dywidendy o 140 proc. do 0,42 dolara na akcję, a także o rekordowym skupie akcji własnych w czwartym kwartale o wartości 500 mln dolarów. Z kolei Agnico Eagle zdecydował się na podniesienie dywidendy o 12,5 proc. do 0,45 dolara na akcję oraz ogłosił rekordowy skup akcji w czwartym kwartale na kwotę 300 mln dolarów, co stanowi aż 50 proc. całkowitej wartości skupu z całego ubiegłego roku.