W tym roku zarząd PKP Cargo widzi szanse zarówno na wzrost skali prowadzonej przez grupę kapitałową działalności, jak i cen za oferowane usługi przewozowe. Poprawy wyników oczekuje m.in. w obszarze transportu kruszyw i innych materiałów budowlanych. Istotny potencjał wzrostu mają również przewozy specjalistyczne, intermodalne i międzynarodowe.
Zarząd liczy, że w tym roku uda się również podnieść ceny za oferowane przez grupę przewozy i to mimo dużej konkurencji na rynku. Klienci mają być skłonni więcej płacić m.in. w następstwie poprawiającej się jakości realizowanych przewozów.
– Idziemy w kierunku poprawy współpracy z klientami, prowadzimy działania operacyjne i strategiczne, mające na celu m.in. poprawę ofert. Pracujemy nad nowymi usługami, np. obsługą całodobową i monitorowaniem ładunków w trybie online – twierdzi Zbigniew Prus, prezes PKP Cargo. Dodaje, że nowe zlecenia w coraz większym stopniu ma pozyskiwać nie tylko spółka matka, ale także firmy zależne.
W PKP Cargo trwa obecnie proces restrukturyzacyjny
PKP Cargo liczy na istotne wpływy z umowy podpisanej z Ministerstwem Obrony Narodowej określającej ramy współpracy w obszarze kolejowego transportu na potrzeby obronności naszego państwa. Celem tego dokumentu jest dalsze wzmacnianie zdolności transportowych i logistycznych wykorzystywanych przez siły zbrojne, w szczególności w kontekście zmieniającego się otoczenia geopolitycznego. Chodzi m.in. o realizację przewozów sprzętu wojskowego i techniki ciężkiej. Mają być też rozwijane zasoby o charakterze dual-use (podwójnego zastosowania), możliwe do wykorzystania zarówno na potrzeby cywilne, jak i wojskowe. Ponadto w grę wchodzi wykorzystanie do celów obronności infrastruktury terminalowej, bocznicowej oraz zasobów trakcyjnych spółki, w tym lokomotyw umożliwiających realizację przewozów na liniach niezelektryfikowanych.
Porozumienie pomiędzy PKP Cargo a MON zostało zawarte na czas nieoznaczony, z możliwością jego wypowiedzenia przez każdą ze stron z zachowaniem trzymiesięcznego okresu. Umowa ma charakter ramowy i nie określa wartości zobowiązań finansowych żadnej ze stron. Szczegółowe przedsięwzięcia, projekty lub wzajemne rozliczenia mają być dopiero przedmiotem odrębnych uzgodnień i umów.
W PKP Cargo trwa obecnie proces restrukturyzacyjny. Spółka informuje o prowadzonych pracach nad finalizacją treści propozycji układowych. Do 22 maja ma być przekazany projekt propozycji układowych radzie wierzycieli, a 30 czerwca upływa termin złożenia w sądzie propozycji układowych. Zadłużenie, które będzie objęte układem, przekracza 2,9 mld zł.
Do przegłosowania propozycji układowych konieczne jest uzyskanie większości 2/3 wartości wierzytelności oraz 50 proc. plus jeden wierzyciel. Następnie oceni je sąd. Przede wszystkim będzie weryfikował wykonalność układu i badał, czy nie doszło do pokrzywdzenia stron układu. Przewiduje się, że do prawomocnego zatwierdzenia układu dojdzie do końca tego roku.
Paweł Miłek, wiceprezes i członek zarządu ds. restrukturyzacji PKP Cargo, zauważa, że ewentualne odrzucenie propozycji układowych przez wierzycieli będzie oznaczać umorzenie trwającego postępowania sanacyjnego. Mimo to PKP Cargo nie zbankrutuje, gdyż nie ma tzw. zdolności upadłościowej. W efekcie do zawarcia porozumienia dotyczącego kwestii spłaty zadłużenia spółki i tak musiałoby dojść.
PKP Cargo realizuje strategię restrukturyzacyjną
PKP Cargo przypomina, że stosunkowo niedawno, gdyż 18 marca, został zatwierdzony przez sędziego komisarza plan restrukturyzacyjny spółki. W jego ramach, poza kwestią propozycji układowych, istotne znaczenie będzie miało przyjęcie nowego zakładowego układu zbiorowego pracy. Zarząd liczy, że uda się to zadanie zrealizować w III kwartale tego roku.
Pod koniec kwietnia PKP Cargo przyjęło z kolei strategię restrukturyzacyjną na lata 2025-2031. W jej ramach zarząd zakłada m.in. rozbudowę oferty intermodalnej i operatorskiej. Planuje intensyfikację sprzedaży na kluczowych korytarzach międzynarodowych, m.in. Bałtyk-Adriatyk, Nowy Jedwabny Szlak oraz Polska – inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Jej elementem jest również zawarcie i skuteczna realizacja układu z wierzycielami w spółce-matce i firmie zależnej PKP Cargotabor. Kolejny cel dotyczy optymalizacji procesów i kosztów w ramach całej grupy. Ponadto zarząd stawia na rozwój usług dodanych w terminalach i bocznicach oraz usprawnienie systemów IT do zarządzania zasobami i relacjami z klientami.
Strategia restrukturyzacyjna PKP Cargo została ujęta w sześciu głównych filarach. Dotyczą one: rozwoju organicznego, odbudowy udziałów rynkowych, efektywnego zarządzania taborem, zbycia aktywów nieoperacyjnych, redukcji kosztów oraz wzmacniania synergii w grupie. Dzięki temu grupa chce odzyskać rentowność netto, począwszy od tego roku. Założono też, że marża zysku netto ma wzrosnąć do 9 proc. w 2027 r., a następnie stopniowo zwiększać się do około 12 proc. w 2031 r. Dodatkowo prognozy zakładają średnioroczny wzrost przychodów o 6,4 proc. oraz marży EBITDA do 26 proc. przy zysku EBITDA na poziomie ponad 1,5 mld zł w 2031 r.
Sytuacja na rynku transportowym nadal jest trudna
W ubiegłym roku grupa PKP Cargo zainwestowała 424,2 mln zł, co oznaczało spadek tych wydatków o 28,2 proc. W ujęciu wartościowym szczególnie mocno zmalały nakłady na naprawy i przeglądy okresowe wagonów, gdyż o ponad 100 mln zł (do 192,4 mln zł). W tym roku łączne inwestycje znowu mogą być stosunkowo małe. – Nie jesteśmy jeszcze na etapie, aby inwestować w nowy tabor, ale mamy środki, aby inwestować w ten, który już mamy – twierdzi Michał Łotoszyński, członek zarządu ds. finansowych PKP Cargo. Dodaje, że spółka nadal ma nadwyżkę wagonów, które będą podlegały dezinwestycjom.
W ubiegłym roku PKP Cargo zanotowało 3,9 mld zł skonsolidowanych przychodów z działalności operacyjnej. W porównaniu z 2024 r. zmalały o 14,3 proc. Co jednak ważniejsze, grupie udało się wypracować zysk netto na poziomie 39,4 mln zł. To dobry prognostyk na przyszłość, biorąc pod uwagę trudną sytuację ekonomiczną firmy i ponad 2,4 mld zł straty netto poniesionej rok wcześniej. Trzeba też pamiętać, że rynek przewozowy na całym świecie funkcjonuje w warunkach dużej niepewności i nieprzewidywalności makroekonomicznej i geopolitycznej.
Do tego dochodzą strukturalne wyzwania na rynku kolejowych przewozów towarowych w Polsce i całym regionie. Szczególnie dotkliwy jest mocno ograniczony popyt na przewozy. Z ostatnich danych GUS wynika, że przewozy ogółem spadły w Polsce w I kwartale (w ujęciu rok do roku) o 1,7 proc., z czego kolejowe o 1,2 proc. W całym 2025 r. spadki były jeszcze większe, gdyż wyniosły odpowiednio 6,5 proc. oraz 2,7 proc. Branży nie pomaga też trudna sytuacja panująca w europejskim przemyśle oraz negatywne skutki konfliktu zbrojnego w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.