Równie imponujący jest kończący się sezon publikacji wyników amerykańskich spółek, jak i reakcja analityków w postaci podwyżek prognoz na kolejne kwartały.

Według wstępnych danych FactSetu, zyski spółek z S&P 500 były w I kwartale aż 26 proc. większe niż przed rokiem, co jest tempem najszybszym od końcówki 2021 r. Co prawda, mniej więcej jedna trzecia tej poprawy to efekt księgowych przeszacowań wartości pakietów akcji niepublicznych firm (głównie Anthropic, OpenAI, SpaceX) posiadanych przez publiczne big techy. Nawet jednak po skorygowaniu o te papierowe pozycje, Goldman Sachs szacuje poprawę wyników na 17 proc. rok do roku – to nadal solidna dynamika.

W ślad za pozytywnymi zaskoczeniami I kwartału poszła rewizja tzw. konsensusu prognoz na kolejne kwartały. Kroczący zysk na akcję (EPS) indeksu S&P 500 prognozowany na kolejne 12 miesięcy od końca marca przesunął się o ponad 4 proc. w górę. Rewizje pozwalają trzymać w ryzach wyprzedzający wskaźnik cena/zysk, który ciągle dzieli spory dystans od wcześniejszych szczytów.

Jeśli szukać tu przysłowiowej dziury w całym, to dodałbym, że prognozowany EPS rekordowo odrywa się w górę od wielodekadowej linii trendu. Poprzednie szczyty optymizmu analityków odnotowano w latach 2007 i 2000.

Ostatnim ważnym akcentem sezonu wyników będzie raport Nvidii, którego publikacja zaplanowana jest na 20 maja.