Ostatnie godziny na rynkach przyniosły lekkie spadki, w dalszym ciągu jednak wyceny akcji pozostają blisko historycznych szczytów. Inwestorzy ponownie skupiają się na perspektywach branży AI, starając się nieco pomijać narastające ryzyka związane z zaburzeniami podażowymi na rynku ropy naftowej. Po okresie zbliżenia i optymistycznej narracji ponownie jesteśmy świadkami oddalenia się stanowisk USA i Iranu, a samo zawieszenie broni „wisi na włosku” zgodnie z deklaracjami Trumpa.
Kwestią czasu pozostaje więc moment, kiedy szok podażowy zacznie przenikać do gospodarki realnej w postaci nieustającej presji inflacji. Jak dotąd odczyty przyniosły jedynie lekkie podbicia, jednak inwestorzy uważnie śledzą każdą nową figurę PPI czy CPI. Wtorkowe dane z USA przyniosły wzrost wskaźnika CPI zarówno m/m, jak i powyżej oczekiwań (3,8 proc. vs 3,7 proc. r/r). Presja inflacji bezpośrednio przekładana jest na oczekiwania co do globalnych stóp procentowych. Również RPP sygnalizuje, iż aktualnym bardziej prawdopodobnym scenariuszem są docelowe podwyżki, jednak uzależnia je od perspektyw wyjścia inflacji poza cel NBP (w ramach projekcji).
Globalnie do problemów geopolitycznych dopisać należy narastające problemy na Wyspach, gdzie po klęsce Partii Pracy w wyborach lokalnych widoczne były wyraźne ruchy na rynku długu. Lokalnie na rynku FX sporo miejsca poświęca się ostatnim interwencjom BoJ na rynku jena, szczególnie przez pryzmat wizyty Bessenta w Japonii.