Popyt na srebro spadnie

Po udanym 2022 r., w którym zauważalny był deficyt srebra, Silver Institute prognozuje na ten rok również niedobór, ale mniejszy.

Publikacja: 19.02.2023 21:00

Konrad Ogrodowicz zarządzający funduszami Superfund TFI

Konrad Ogrodowicz zarządzający funduszami Superfund TFI

Foto: materiały prasowe

Głównym powodem spadku zapotrzebowania mają być mniejsze zakupy biżuterii o 10 proc., a także spadek inwestycji w srebrne sztabki i monety aż o 17 proc.

Analitycy zakładają, że spowolnienie dotknie przede wszystkim Azję, czyli główny rynku zbytu dla kruszców. Spadek wynika przede wszystkim z wysokiej bazy, ponieważ zakupy w 2022 r. były nadzwyczaj wysokie. Popyt z sektorów przemysłowych powinien wzrosnąć o 2,6 proc. w tym roku, co zawdzięczamy zwiększonemu zapotrzebowaniu producentów samochodów elektrycznych i zielonej infrastruktury energetycznej. Wspierać popyt na metale, w tym srebro, powinno także zniesienie restrykcji covidowych w Państwie Środka.

Całe zapotrzebowanie na srebro ma zmniejszyć się w 2023 r. z 1,24 mld uncji do 1,15 mld uncji, czyli o 7,3 proc. Pomimo spadku i tak będzie to jeden z najbardziej udanych lat w historii analiz pod kątem popytu.

Jeżeli chodzi o podaż, to ma ona wzrosnąć o 4 proc. w bieżącym roku, tym samym osiągnie nowy rekord na poziomie 1,055 mld uncji.

Wyższą produkcję srebrnego metalu będzie wspierać otwarcie nowej kopalni w Meksyku, a także wzrost produkcji w Chile.

Reasumując, prognozowany bilans popytu i podaży na ten rok będzie skutkować deficytem ok. 100 mln uncji srebra, co na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat jest znaczącym niedoborem.

Surowce
Metale czekają na impulsy
Materiał Promocyjny
Tech trendy to zmiana rynku pracy
Surowce
Gorączka złota
Surowce
Szczyt na złocie?
Surowce
Inwestorzy czekają na konkrety
Materiał Promocyjny
Lenovo i Motorola dalej rosną na polskim rynku
Surowce
Trump wpływa na ceny złota
Surowce
Wyjazd na Święta tańszy niż rok temu. Powinno być jeszcze taniej