W tym roku KGHM planuje wykonać w Polsce około 10 odwiertów w związku z prowadzonymi poszukiwaniami i rozpoznaniem złóż miedzi. Będzie to istotny wzrost w stosunku do ubiegłego roku, kiedy wykonano tylko cztery otwory. Zwiększenie ich liczby jest związane z planami określonymi w nowej strategii koncernu. Spółka wyliczyła, że od 2008 r., kiedy powróciła po prawie 20 latach przerwy do prac eksploracyjnych złóż rud miedzi, odwiercono około 80 nowych otworów dokumentacyjnych o łącznym metrażu przekraczającym 80 km.
KGHM większość prac poszukiwawczych prowadzi we własnym zakresie
Spółka planuje w Polsce wzmożone prace poszukiwawcze dotyczące rud miedzi na obszarach koncesji Bytom Odrzański i Kulów–Luboszyce, leżących na granicy województw dolnośląskiego i lubuskiego. W tym roku zaplanowano tam dziewięć odwiertów. Podobne tempo prac ma być utrzymane w latach 2027-2028.
Na rynkach zagranicznych jednym z najbardziej perspektywicznych obszarów będących na etapie rozpoznawania złóż jest chilijski Catabela Northeast. To projekt eksploracyjny położony w bezpośrednim sąsiedztwie obecnej działalności operacyjnej kopalni Sierra Gorda. – Aby umożliwić dokładne oszacowanie wielkości bazy zasobowej, w kolejnych latach planowana jest kontynuacja i intensyfikacja rozpoznania wierceniami w obszarze stwierdzonej anomalii. Głównym zadaniem jest określenie precyzyjnych parametrów złożowych, w tym zasięgu występowania mineralizacji oraz jej jakości – informuje Artur Newecki, rzecznik prasowy KGHM-u.
Dopiero jeśli prace poszukiwawcze i rozpoznawcze na najbardziej perspektywicznym obszarze zakończą się sukcesem, będzie można myśleć o budowie kopalni. Koncern informuje, że w zależności od fazy zaawansowania prac poszukiwawczych oraz poziomu i ewentualnej kategorii udokumentowania zasobów proces budowy infrastruktury górniczej może zająć od kilku do kilkunastu lat. W przypadku skomplikowanych przedsięwzięć może nawet przedłużyć się do kilkudziesięciu lat.
Czytaj więcej
Koncern chce wykorzystać ciepło odpadowe z procesów hutniczych w HM Głogów. Ma ono służyć przede wszystkim do ogrzewania miasta, a w przyszłości ta...
– Grupa KGHM pracuje nad tym, by zabezpieczyć portfel projektów w szerokim spektrum zaawansowania: od wstępnej prospekcji po projekty rozwojowe mogące w perspektywie średnioterminowej wejść do fazy produkcyjnej. Rozwój bazy zasobowej KGHM jest realizowany zgodnie z Polityką Rozwoju Bazy Zasobowej Grupy KGHM – wskazuje Newecki. Ponadto informuje, że obecnie spółka jest w trakcie dopracowywania Strategii Eksploracji, stanowiącej dokument wykonawczy do niedawno przyjętej Strategii 55+.
KGHM większość prac poszukiwawczo-rozpoznawczych prowadzi we własnym zakresie. Usługi z rynku stanowią dla spółki jedynie wsparcie i uzupełnienie. Szczególnie ważną rolę odgrywa zależna firma PeBeKa, która od 2013 r. jest głównym wykonawcą usług wiertniczych dla grupy kapitałowej. – Patrząc jednak na całą branżę zauważalną barierą rozwoju tego typu prac jest ograniczona oferta rynkowa odpowiedniej jakości usług wiertniczych. Braki dotyczą zarówno odpowiedniego sprzętu, jak i dostępności dobrze przygotowanych i wykształconych kadr – twierdzi Newecki. Dodaje, że wzmożone zapotrzebowanie na usługi wiertnicze jest zgłaszane również przez działania firm z innych branż, m.in. geotermalnej i naftowej.
KGHM zwraca uwagę na utrudnienia administracyjne
Zanim w Polsce ruszą jakiekolwiek prace wiertnicze, konieczne jest zdobycie odpowiednich pozwoleń na prace eksploracyjne. Nie jest o nie łatwo ze względu na nasilające się utrudnienia administracyjne, szczególnie w zakresie uzyskiwania zgód środowiskowych. Główny problem tkwi w coraz dłuższym czasie potrzebnym do przeprowadzenia złożonego, wielopodmiotowego postępowania administracyjnego. KGHM przekonuje, że większych trudności nie ma za to ze spełnieniem wymogów technicznych dotyczących poszukiwań i rozpoznania, gdyż przy obecnych technologiach są realizowane od wielu lat na bardzo wysokim poziomie.
Również na rynkach zagranicznych lubiński koncern stara się aktywnie prowadzić prace poszukiwawcze i rozpoznawcze. Bazuje tam na corocznie aktualizowanych planach eksploracji wraz ze zdefiniowanymi budżetami, które dzielone są pomiędzy poszczególne obszary prowadzonej działalności operacyjnej. Za granicą grupa kapitałowa szuka swoich szans także poza lokalizacjami dotychczas prowadzonej działalności górniczej. W tym zakresie skupia się na preferowanych jurysdykcjach o ugruntowanym reżimie regulacyjno–prawnym i istotnym potencjale geologiczno–zasobowym.
Czytaj więcej
W najbliższych latach produkcja hutnicza miedzi elektrolitycznej koncernu ma wynieść średnio 589 tys. ton rocznie. Większą rolę mają odegrać w niej...
KGHM zapewnia, że dysponuje sztabem wykwalifikowanej kadry specjalistów i menedżerów z dużym doświadczeniem, co pozwala na realizowanie różnego rodzaju zaawansowanych projektów poszukiwawczych. W kolejnym kroku stara się przeklasyfikować je w projekty rozwojowe, a z czasem – te najbardziej perspektywiczne – włączyć do planów produkcji. – Obok potencjału akwizycyjnego jest to naturalny element rozwoju biznesu i utrzymania poziomów produkcji górniczej w długim terminie – przekonuje Newecki.
KGHM posiada w Polsce sześć koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż miedzi. Poza wcześniej wymienionymi Bytom Odrzański i Kulów–Luboszyce, są to Retków–Ścinawa, Radwanice, Konrad i Synklina Grodziecka. Wszystkie obejmujące obszar tzw. monokliny przedsudeckiej są ważne do 2036 r., a dotyczące złóż w tzw. niecce śródsudeckiej do końca 2026 r.
Ponadto liczne koncesje poszukiwawcze na rynkach zagranicznych posiada zależna firma KGHM International. Zlokalizowane są one w północnym Chile (regiony Antofagasta i Atacama), Kanadzie (prowincje Kolumbia Brytyjska, Ontario i Quebec) oraz zachodnich Stanach Zjednoczonych (stany Arizona i Nevada).