Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego chińscy giganci technologiczni, jak Alibaba i Tencent, tracą na znaczeniu, a inwestorzy kierują kapitał w stronę producentów sprzętu.
  • Jak boom na sztuczną inteligencję napędza bezprecedensowe wzrosty firm od układów pamięci po roboty humanoidalne.
  • Jaką rolę w tej transformacji odgrywa polityka Pekinu i dążenie do technologicznej samowystarczalności w obliczu rywalizacji z USA.
  • Czy obecny cykl technologiczny faworyzujący hardware jest trwały i jaka przyszłość czeka chiński sektor oprogramowania.

Akcje CXMT, wiodącego chińskiego producenta układów pamięci, straciły co prawda we wtorek 4,2 proc., ale dzień wcześniej zyskiwały nawet 11 proc., a od lipcowego debiutu urosły (względem ceny z oferty publicznej) o ponad 600 proc. W zeszłym roku CXMT wyprzedziła koncern Tencent w zestawieniu najwięcej wartych chińskich spółek giełdowych. Jej kapitalizacja przekroczyła 500 mld USD. W środę ma natomiast dojść do IPO firmy Unitree, wiodącego chińskiego producenta robotów humanoidalnych. Notowania stokenizowanych kontraktów na akcje tej spółki sugerowały nawet czterokrotny ich wzrost po rozpoczęciu handlu. Popyt na akcje Unitree doprowadził do ich ogromnej nadsubskrypcji. Był aż 5500 razy większy od ich podaży, a za bardzo dużą część tego popytu odpowiadali chińscy inwestorzy indywidualni.

Duże zainteresowanie inwestorów akcjami CXMT oraz ofertą Unitree kontrastuje z dosyć słabymi notowaniami „tradycyjnych” chińskich gigantów technologicznych.  Koncern Alibaba Group, nawet po zwrocie w stronę AI, stracił około 16 proc. od początku roku. Tencent stracił blisko 27 proc. kapitalizacji. Chiński indeks Star50, w którym dużo ważą producenci chipów, zyskał około 28 proc. w tym roku, podczas gdy indeks Hang Seng Tech Index – z Alibabą i Tencentem wśród największych składników – stracił niemal 15 proc. Z wyliczeń agencji Bloomberga wynika, że udział sektora producentów sprzętu i podzespołów elektronicznych – w tym CXMT – na krótko wyprzedził zarówno detalistów, jak i producentów oprogramowania w indeksie MSCI China All Shares Net Total Return Index w tym roku. Internetowi sprzedawcy detaliczni, tacy jak Alibaba i JD.com Inc., doświadczyli spadku łącznego udziału z ponad 15 proc. w 2020 roku do około 7 proc. w sierpniu 2026 r., podczas gdy hardware wzrósł z poniżej 3 proc. sześć lat temu do ponad 12 proc.

– To nieuniknione. Spójrzcie na przepływy pieniężne Tencenta – są ujemne, a spora część idzie do firm hardware’owych, takich jak CXMT. Ta dynamika występuje też w USA. W pewnym momencie platformy będą musiały pokazać, że potrafią na tym zarabiać. Firmy sprzętowe pokazują to już teraz – twierdzi Leonid Mironov, hongkoński zarządzający funduszem w Gavekal Capital Ltd.

Boom na AI generuje ogromny popyt na dostawy potrzebnego sprzętu: procesory od takich firm jak Nvidia Corp. oraz szybką pamięć od CXMT, SK Hynix Inc. i Samsunga. Po stronie software’owej rynek jest trudniejszy do nawigacji. Ponadto w Chinach koncerny takie jak Tencent i Alibaba zostały osłabione w ostatnich latach w wyniku działań regulacyjnych, a spółki takie jak CXMT czy Unitree korzystały z szerokiej pomocy państwa. Rząd ChRL  wyznaczył bowiem infrastrukturę AI oraz roboty jako kluczowe priorytety do rozwijania i ekspansji. Prezydent Xi Jinping wezwał do przełomowych odkryć na tle zaostrzającej się rywalizacji Chin z USA o supremację w AI. Co najmniej Pekin dąży do zapewnienia sobie samowystarczalności w krytycznych obszarach. Należą do nich także software i deweloperzy AI, tacy jak Alibaba – ale branża wciąż tkwi w wojnie cenowej uderzającej w marże.

– Chińska budowa infrastruktury AI będzie coraz bardziej determinować przywództwo na rynkach akcji i IPO w Hongkongu oraz na chińskim kontynencie – ocenia Francis Chan, analityk Bloomberg Intelligence.

– Wyceny są podtrzymywane przez przekonanie, że samowystarczalność stworzy większy całkowity adresowalny rynek dla tych firm. Wsparcie regulacyjne lub polityczne staje się stałym czynnikiem podbijającym wyceny tych spółek – zwraca uwagę Jing Jie Yu, analityczka Morningstar Inc.

– Jeśli spojrzeć na cykl technologiczny, zawsze najpierw idzie hardware, a dopiero potem może wejść software. Jestem pewien, że w pewnym momencie ten ruch w stronę software’u wróci – wskazuje natomiast Kelvin Tay, dyrektor inwestycyjny na Azję w Pictet Wealth Management.