Reklama

Górnictwo kolejny raz z miliardowymi stratami. Sprzedaż węgla na rekordowym minusie

Ponad 8,2 mld zł straty odnotowało w ubiegłym roku polskie górnictwo. Wydobycie węgla sięgnęło zaledwie 42,8 mln ton, a sprzedaż węgla przynosi coraz większe straty. Co istotne zatrudnienie w branży spadło pierwszy raz w historii poniżej 70 tys. osób, a w tym roku planowane są rekordowe odejścia.

Publikacja: 25.02.2026 10:09

Górnictwo kolejny raz z miliardowymi stratami. Sprzedaż węgla na rekordowym minusie

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak polskie górnictwo radzi sobie z miliardowymi stratami?
  • Jakie zmiany zaszły w wydobyciu i sprzedaży węgla od 2011 roku?
  • Jaki wpływ ma zatrudnienie na wydajność i koszty w polskim górnictwie?
  • W jaki sposób ceny węgla wpływają na kondycję finansową spółek węglowych?
  • Jakie działania podejmuje rząd, aby wspierać sektor górnictwa węgla kamiennego?
  • Dlaczego produktywność w polskim górnictwie ulega pogorszeniu mimo spadku wydobycia?

W ubiegłym roku 17 wciąż jeszcze działających kopalń w Polsce wydobyło 30,5 mln ton węgla na potrzeby energetyczne oraz 12,25 mln ton węgla koksującego. Wydobycie węgla w Polsce bardzo szybko spada. W porównaniu do 2011 r. wydobycie tego surowca spadło o 43,4 proc. W 2011 polskie kopalnie wydobywały ponad 64,2 mln ton surowca na potrzeby energetyczne. Dość powiedzieć, że w 2025 r. sprzedaż węgla na rynek krajowy obniżyła się o 44,9 proc. w porównaniu do 2011 r. Najnowsze dane katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu zaprezentował podczas krakowskiej, górniczej konferencji Szkoła Eksploatacji Podziemnej, dyrektor Mirosław Skibski. 

Ceny węgla pogłębiły problemy spółek węglowych

Od 2018 r. zmieniła się struktura sprzedaży węgla przeznaczonego na wywóz do UE i eksport. Z wydobytych łącznie 43 mln ton węgla na eksport w ub. roku trafiło ponad 4 mln ton. Zapasy węgla na koniec 2025 r. wyniosły 4,6 mln ton, ale te w styczniu i w lutym tego roku spadły, ponieważ tylko energetyka i ciepłownictwo zużyły więcej węgla rok do roku o ok. 20 – 30 proc.

W 2025 r. średnia cena węgla ogółem była niższa o 21,7 proc. niż w 2024 r., cena węgla energetycznego obniżyła się o 21,4 proc., cena węgla do koksowania obniżyła się zaś o 23,2 proc. Pierwsza zmienna dotknęła największą spółkę wydobywającą węgiel energetyczny – Polską Grupę Górniczą, a druga lidera w wydobyciu węgla koksującego – Jastrzębską Spółkę Węglową. Węgiel energetyczny za tonę kosztował średnio 398 zł w 2025 r., zaś rok wcześniej było to 609 zł. W 2023 r. cena ta wynosiła rekordowe 726 zł za tonę.

Jeszcze większą rozpiętość w cenach pokazują liczby dotyczące węgla koksującego. Jeśli w 2022 r. surowiec ten kosztował nawet 1455 zł za tonę, to w kolejnych latach spadł, aby w ub. roku zatrzymać się na poziomie 654 zł. Był to bezpośredni katalizator problemów w JSW, skoro w spółce w efekcie koniunktury koszty pracownicze rosły i utrzymywały się na wysokim poziomie, mimo że cena już nie pozwalała na osiąganie rekordowych zysków. Przypomnijmy, że koszty pracownicze całej grupy rosły systematycznie z 3,5 mld zł w 2015 r. do 7,3 mld zł w 2024 r. Największy wzrost kosztów nastąpił w 2022 r., kiedy świadczenia pochłaniały 5,7 mld zł, rok później już 7,4 mld zł, a w 2024 r. 7,29 mld zł.

Reklama
Reklama

Ceny węgla energetycznego mimo spadku nadal były w ub. roku wyższe niż w czasie przed wojną na Ukrainie. Tona węgla potrzebna energetyce kosztowała w 2025 r. średnio 342,7 zł, a w 2021 r. było to blisko 240 zł. Wyższa cena węgla ma m.in. przełożenie na finalne ceny energii na naszych rachunkach za prąd.

Szybki spadek zatrudnienia w górnictwie

Pierwszy raz w historii zatrudnienie w górnictwie zeszło poniżej 70 tys. do poziomu 69,6 tys. w 2025 r. W 2024 r. pracujących w kopalniach było 72 tys. Patrząc szeroko w latach 2011-2025 r. zatrudnienie w górnictwie spadło o 39,6 proc. Od 2015 r. ze świadczeń osłonowych (urlopy górnicze, urlopy dla pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla, jednorazowe odprawy pieniężne) skorzystało 12 tys. osób.

Zatrudnienie także i w tym roku będzie szybko spadać. Być może na koniec 2026 r. w górnictwie może pracować niewiele ponad 60 tys. osób. Duże odejścia zaplanowano w tym roku w PGG i w JSW. Jak przekazał w Sejmie wiceminister energii, Konrad Wojnarowski, zatrudnienie w Polskiej Grupie Górniczej na koniec ub. roku wynosiło 34970 osób. Od 1 kwietnia br. PGG planuje rozpocząć likwidację ruchu Wujek w kopalni Staszic-Wujek, a od 1 lipca likwidację ruchu Bielszowice w kopalni Ruda.  Pierwsze odejścia na podstawie jednorazowych odpraw pieniężnych (JOP) w PGG planowane są w marcu br., z wypłatą planowaną od kwietnia. Plan zakłada odejście za JOP w 2026 r. z PGG ogółem 738 osób. Z urlopów górniczych i przeróbkarskich mają – według planów – skorzystać w tym roku w PGG 2324 osoby.

Z kolei zatrudnienie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej na koniec 2025 r. wynosiło 20 488 osób. Zgodnie z nowelizacją ustawy górniczej JSW może zostać ujęta systemem wsparcia, jednak wymaga to wskazania tej spółki w strategicznym dokumencie rządowym. Wojnarowski zaznaczył, że w ME opracowano Program wsparcia sektora górnictwa węgla kamiennego koksującego w Polsce: 19 lutego br. resort złożył wniosek o wpis projektu uchwały Rady Ministrów przyjmującej ten program do wykazu prac legislacyjnych.

Według wiceszefa resortu energii JSW złożyła zapotrzebowanie na tegoroczne wsparcie wynikające z ustawy górniczej w wysokości 653 mln zł. Jeśli z JSW odejdzie tyle pracowników ile założono, to może zabraknąć na ten cel pieniędzy, bo w ustawie górniczej założono 447 mln zł. Zgodnie z szacunkami w JSW z urlopów górniczych i przeróbkarskich miałoby w tym roku skorzystać 5639 osób, a z JOP 2150 osób.

Wiceminister podsumował, że łącznie instrumenty osłonowe obejmą w tym roku 8247 osób. Całkowity koszt realizacji ustawy górniczej (nowelizacji z końca 2025 r.) obejmującej osłony i likwidację kopalń szacowany jest na 11,275 mld zł w ciągu najbliższych 10 lat (2026-2035).

Reklama
Reklama

Rekordowe straty na sprzedaży węgla 

W latach 2022-2023 wyniki finansowe górnictwa węgla kamiennego znacznie się poprawiły, na co głównie miały wpływ wyższe ceny węgla w tym okresie. W kolejnych latach sytuacja uległa już jednak znacznemu pogorszeniu, przychody ze sprzedaży węgla spadały, podczas gdy koszty wydobycia utrzymywały się na wysokim poziomie, co doprowadziło do znacznych strat. Jeszcze w 2023 r. (w efekcie kryzysu energetycznego) przychody ze sprzedaży węgla wyniosły 37,9 mld zł, a koszty wyniosły 30,7 mld zł. W efekcie branża zarobiła ponad 7,16 mld zł. Jednak już w 2024 r. przychody spadły do 25,4 mld zł, a koszty wzrosły jeszcze do 31,6 mld zł. Strata na sprzedaży wyniosła 6,14 mld zł. W ub. roku przychody skurczyły się do 20,23 mld zł przy kosztach ponad 30,6 mld zł. Efekt? Branża górnicza odnotowała rekordowo wysokie straty ze sprzedaży węgla rzędu 10,4 mld zł. Te pokrywało państwo dotacjami z budżetu w formie tzw. dotacji do redukcji wydobycia. To forma pomocy publicznej, na którą nadal nie ma zgody Brukseli. Na decyzję w tej sprawie branża czeka już od 2022 r.

W 2022 r. przekazano kopalniom objętym systemem dopłat, środki w wysokości 1,6 mld zł. W 2023 r. nie wykorzystały one środków na dopłaty ze względu na osiągnięte zyski. W 2024 r. ponownie otrzymały one dotacje rzędu 7,12 mld zł. W 2025 r. było to 8,53 mld zł.

Wynik finansowy górnictwa w 2025 r. nie był już co prawda tak dramatyczny jak w 2024 r., kiedy strata netto wyniosła 13,4 mld zł, ale kwota 8,25 mld zł to drugi najgorszy wynik w historii polskich kopalń. Zobowiązania ogółem polskich kopalń nie zmieniły się wiele rok do roku. O ile w 2024 r. te wyniosły 14,6 mld zł, to w 2025 r. wyniosły 14,54 mld zł.

Fatalnie prezentują się także dane dotyczące produktywności i efektywności wydobycia węgla w Polsce. W latach 2011-2025 negatywnym zjawiskiem jest fakt, że mimo spadku wydobycia całkowite koszty rosną. Kiedy w latach 2011-2025 r. wydobycie spadło o 43,4 proc., to koszty wzrosły o blisko 39 proc. Jeszcze w 2020 r. przy wydobyciu ponad 54,4 mln ton węgla produktywność wynosiła 6,8 kg/zł, to w 2025 r. przy wydobyciu 42,8 mld ton, ta wynosi tylko 3,7 kg/zł. Kiedy produktywność w ostatnich latach spadała, rósł z kolei Fundusz Wynagrodzeń. W 2022 r. wynosił on w branży 8 mld zł. W 2023 r. osiągnął rekordowe 12,24 mld zł. W 2025 r. spadł do 11,6 mld zł.

Surowce i paliwa
Trzy biznesy zdecydowały o wynikach finansowych grupy Unimot
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Surowce i paliwa
KGHM w walce o unijne wsparcie przy kluczowych surowcach
Surowce i paliwa
Remigiusz Paszkiewicz został powołany na funkcję prezesa KGHM
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Surowce i paliwa
Grupa Azoty ma plan układowy dotyczący GA Polyolefins
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama