Firma Diamond Offshore Drilling w ciągu około 40 dni ma wykonać pierwszy otwór poszukiwawczy, którego głębokość sięgnie 1500 m pod poziomem morza.
– Dzięki wierceniom Balin Energy zdobędzie dokładniejszą wiedzę na temat obszaru koncesyjnego oraz upewni się, czy w złożach znajdują się węglowodory w ilości uzasadniającej ich przemysłową eksploatację – powiedziała cytowana w komunikacie Sara Akbar, dyrektor generalny Kuwait Energy.
– Poszukiwanie oraz wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego jest jednym z filarów naszej strategii. Cieszę się, że równolegle z prowadzeniem prac poszukiwawczych na koncesjach w Polsce, uruchamiamy wiercenia w ramach Projektu Bałtyk, otwierając nowe możliwości w obszarze upstreamu – dodał Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen.
Zdaniem zarządu paliwowego giganta, dowodem występowania w basenie Morza Bałtyckiego komercyjnych ilości zasobów ropy naftowej i gazu jest niedaleka obecność eksploatowanych pól wydobywczych zarówno na lądzie, jak i na morzu, między innymi w łotewskiej miejscowości Kuldiga.
Wiercenia na szelfie łotewskim zostały poprzedzone reinterpretacją archiwalnych danych geologiczno-sejsmicznych i geochemicznych oraz nowymi badaniami. Balin Energy ma dwie licencje (odpowiednik polskich koncesji), na podstawie których prowadzi poszukiwania złóż ropy naftowej i gazu na Morzu Bałtyckim.
W I kwartale bieżącego roku Orlen miał 27,47 mld zł skonsolidowanych przychodów i 149,3 mln zł zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej. W całym 2012 roku było to odpowiednio 120,1 mld i 2,34 mld zł. Zarząd zarekomendował, by na dywidendę przeznaczyć 1,5 zł na akcję.
Wczoraj kurs płockiego przedsiębiorstwa wzrósł o 1 proc., do 48,8 zł.