W czwartym kwartale 2011 roku grupa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA (PGNiG) miała nieoczekiwany zysk netto w wysokości 302 milionów złotych, podała spółka w prezentacji dla inwestorów. Tymczasem analitycy spodziewali się, że zakończy zeszły kwartał ze 171 milionami straty netto.
Zysk operacyjny grupy wyniósł w ostatnim kwartale zeszłego roku 280 mln zł wobec 1,34 mld zł zysku operacyjnego rok wcześniej - wynika z wyliczeń PAP. Średnia prognoz analityków przepytanych przez agencję PAP zakładała stratę na poziomie 148 mln zł. Przychody PGNiG wyniosły 6,97 mld zł wobec 6,64 mld zł w 2010 r. i były nieco niższe od średniej prognoz rynkowych na poziomie 7,05 mld zł.
W ostatnim kwartale minionego roku mimo wzrostu przychodów o 5 proc. EBIT obniżył się o 79 proc.
"Zdecydowane obniżenie wyniku operacyjnego w IV kw. 2011 roku wynika z ujemnej marży na sprzedaży gazu wysokometanowego, która w kwartale wyniosła minus 7 proc. i spowodowana była 44-proc. wzrostem jednostkowych kosztów zakupu gazu z importu" - podała spółka w prezentacji.
Negatywny wpływ segmentu Obrót i Magazynowanie na spadek wyniku operacyjnego wyniósł minus 689 mln zł.
Zajmujący się firmą specjaliści oczekiwali, że słaby wobec dolara złoty i wysokie notowania ropy naftowej, na bazie których wyliczane są koszty gazu z importu przy niezmienionej od lipca 2011 roku taryfie sprzedaży spowodują stratę.
PGNiG gaz sprzedaje po cenach ustalanych przez Urząd Regulacji Energetyki, a dwie trzecie gazu jaki sprzedaje musi importować - w dużej mierze od rosyjskiego Gazpromu.
W całym 2011 roku zysk netto gazowej grupy spadł do 1,63 miliarda złotych z 2,45 miliarda rok wcześniej. Analitycy oczekiwali 1,15 miliarda złotych czystego zysku.
Firma tłumaczy spadek zysku w całym roku obniżką marży na sprzedaży gazu o 6 punktów procentowych z 3 procent w 2010 roku do minus 3 procent w 2011 roku.
"Pomimo wzrostu ceny baryłki (ropy - bazy do wyliczania ceny gazu od Gazpromu) wyrażonej w złotych o 21 procent z trzeciego na czwarty kwartał 2011 roku, taryfa na gaz nie uległa zmianie od 15 lipca 2011 roku" - podało PGNiG.
Jednak, jak zaznaczyła firma, spadek ten został ograniczony wzrostem rentowności segmentu Poszukiwanie i Wydobycie, który odpowiadał za dwie trzecie wypracowanego w grupie zysku operacyjnego.
W tym obszarze firma świadczy na przykład usługi wiertnicze w poszukiwaniu gazu.
Wynik samego czwartego kwartału został dobrze przyjęty przez analityków.
"To rewelacyjny wynik, zaskakująco niski był koszt zakupu gazu.
Pomógł w tym hedging, dyskonto od Gazpromu oraz wykorzystanie tańszego gazu zgromadzonego wcześniej w magazynach" - powiedział analityk Domu Maklerskiego Banku Zachodniego WBK Paweł Burzyński.
Przy skorzystaniu z pełnego wolumenu importu gazu od Gazpromu PGNiG przysługuje rabat. Ponadto PGNiG podało, że koszty zakupu gazu zostały zoptymalizowane dzięki zakupom gazu z innych źródeł, na przykład skorzystaniu z wirtualnego rewersu na gazociągu Jamał, a także gazociągu na granicy polsko-czeskiej.
Burzyński dodał, że firma 43 milionów złotych zysku doliczyła na rewaluacji udziałów w Europolgazie, a do tego doszło rozpoznanie aktywa podatkowego w Norwegii, gdzie opóźnia się wydobycie ze złoża Skarv, w którym PGNiG ma 12-procentowy udział.
"Na wyniku netto mamy efekt tego, że Norwegia się opóźnia i możemy odliczyć stratę, którą ponosimy, czyli zmniejszyła się efektywna stopa podatku. Analitycy mogli też nie doliczyć rabatu jaki otrzymujemy od Gazpromu" - powiedział Adam Kucza z biura relacji inwestorskich PGNiG.
W raporcie rocznym PGNiG podało, że zarząd firmy na razie nie podjął decyzji odnośnie do podziału zysku za zeszły rok.