Mo-Bruk, dzięki dokonanym w ostatniej dekadzie inwestycjom za blisko 200 mln zł, posiada linie do przetwarzania odpadów i własne technologie, które pozwalają zaspokajać rosnące potrzeby rynku bez konieczności ponoszenia kolejnych istotnych wydatków. Mimo to takie są w planach. Chodzi m.in. o modernizację zakładu w Niecwi (woj. małopolskie) celem dostosowania go do unijnych wymogów BAT dotyczących emisji zanieczyszczeń do atmosfery. – Szacujemy, że koszt inwestycji przy instalacji zestalania w Niecwi to kilka milionów złotych. Pracujemy też nad koncepcją modernizacji instalacji termicznego przekształcania, ale koszty tych inwestycji określimy po zakończeniu prac projektowych – mówi Wiktor Mokrzycki, wiceprezes Mo-Bruku.

Niezagrożona dywidenda

Spółka podjęła też działania zmierzające do pozyskania terenów pod budowę kolejnych instalacji. Rozważa również inwestycje w nowe technologie. – Poza własnymi działaniami badawczo-rozwojowymi, które dotychczas koncentrowały się na rozwoju stosowanych przez spółkę technologii, zamierzamy inwestować w kolejne innowacyjne projekty. Naszym celem jest realizacja inwestycji przy zachowaniu obecnej polityki dywidendowej, czyli wypłaty do 100 proc. zysku netto w formie dywidendy – zapewnia Mokrzycki. Przypomina, że jednym z głównych kierunków rozwoju grupy jest wzrost mocy produkcyjnych poprzez rozwój organiczny i przejęcia. W tym drugim przypadku chodzi o akwizycję podmiotów osiągających w skali roku 15–50 mln zł przychodów i 5–15 mln zł zysku EBITDA.

Foto: GG Parkiet

Dziś działalność grupy skoncentrowana jest w południowej części Polski, dlatego zarząd planuje głównie ekspansję na północ kraju. Planowane jest też wejście w nowe biznesy.

Ambitne cele

– Mo-Bruk dostrzega znaczący potencjał wzrostu w obszarze zagospodarowywania tzw. bomb ekologicznych. Spółka w ramach 12 lokalizacji zakontraktowała 12,6 tys. ton nielegalnie składowanych odpadów za 80,8 mln zł – podaje Mokrzycki. Zauważa, że według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Polsce jest ponad 800 „bomb ekologicznych", co w zestawieniu z kilkunastoma projektami zrealizowanymi do tej pory przez spółkę pokazuje duży potencjał jej rozwoju. – Jesteśmy optymistycznie nastawieni do kolejnych kwartałów. Dążymy do osiągnięcia wskaźników maksymalnych, które zostały określone w programie motywacyjnym zarządu – przekonuje Mokrzycki. Chodzi o wypracowanie skumulowanej wartości zysku EBITDA za lata 2020–2022 w wysokości minimum 350 mln zł przy średniorocznym wzroście EBITDA na akcję w latach 2019–2022 nie mniejszym niż 45 proc.