Branża zmaga się z niskim poziomem edukacji w zakresie gospodarki odpadami
Wymagającym, ale względnie stabilnym biznesem jest działalność związana z zagospodarowaniem odpadów poprocesowych, którą zajmuje się Geotrans. Spółka obserwuje istotny popyt na profesjonalne usługi związane z zagospodarowaniem osadów ściekowych oraz kompostu nienormowanego, co znajduje odzwierciedlenie w dużej liczbie przetargów ogłaszanych w tym zakresie.
- Na sytuację w branży istotny wpływ mają zmiany w otoczeniu prawnym, które w wielu przypadkach skłaniają lub wręcz wymuszają realizację długo odkładanych inwestycji. Jednocześnie branża zmaga się z niewystarczającym poziomem edukacji społecznej w zakresie gospodarki odpadami, co przekłada się na brak zaufania lokalnych społeczności do podmiotów realizujących tego typu działalność – ocenia Tomasz Styrcula z Geotransu. Jego zdaniem sytuacji nie poprawia również wizerunek firm z sektora gospodarki odpadami kreowany w przestrzeni medialnej, który nierzadko opiera się niemal wyłącznie na doniesieniach o nieprawidłowościach i działalności tzw. szarej strefy.
Spółka na ten rok patrzy z umiarkowanym optymizmem, mimo że jej działalność oparta jest na osiąganiu przychodów z realizacji wygranych przetargów publicznych charakteryzujących się dużą nieprzewidywalnością. - Do czynników sprzyjających na pewno zaliczyłbym skuteczną dywersyfikację portfela realizowanych kontraktów oraz wyższą efektywność operacyjną dzięki lepszemu wykorzystaniu posiadanych instalacji i optymalizacji logistyki. Wciąż największym wyzwaniem pozostaje niepewność regulacyjna oraz długotrwałe procesy związane z uzyskaniem decyzji administracyjnych na zagospodarowanie odpadów - twierdzi Styrcula.
W tym roku Geotrans w dalszym ciągu chce się skupiać na realizacji projektów związanych z budową własnych instalacji do zagospodarowania odpadów. Obecnie posiada decyzję środowiskową dla instalacji, która obejmować będzie budowę biogazowni komunalnej i kompostowni. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne niezbędne do realizacji tego projektu wynoszą około 60 mln zł netto. Ponadto spółka pracuje nad pozyskaniem decyzji środowiskowej dla kolejnego zakładu. Oba przedsięwzięcia na razie są na wstępnym etapie planowania.
Więcej odpadów to szansa na rozwój firm zajmujących się ich przetwarzaniem
Hanna Zajączkowska, wiceprezes FBSerwis, firmy z grupy Budimex zajmującej się gospodarką odpadami, zauważa, że I kwartał to co roku okres szczególnie wymagający dla firm z branży. - Wynika to przede wszystkim z ograniczonych możliwości zagospodarowania i sprzedaży frakcji kalorycznej. W tym czasie cementownie, które są głównym odbiorcą paliwa alternatywnego RDF, często planują postoje technologiczne lub ograniczają produkcję, co bezpośrednio wpływa na zmniejszenie popytu na ten rodzaj paliwa – podaje Zajączkowska. Kolejnym wyzwaniem jest wprowadzony w październiku ubiegłego roku system kaucyjny. Na razie jego ostateczny wpływ na branżę jest trudny do jednoznacznej oceny i przewidzenia, ponieważ dziś znajduje się w początkowej fazie funkcjonowania. Dopiero za jakiś czas będzie wiadomo, ile odpadów przejdzie z systemu gminnego na rzecz systemu kaucyjnego i jakie faktyczne przełożenie będzie to miało na odbiór odpadów komunalnych w gminach.