Dobra passa pracowniczych planów kapitałowych trwa.

Imponujące wyniki

Wedle najświeższych oficjalnych danych, na koniec czerwca łączna wartość zgromadzonych w nich aktywów netto wzrosła do 53,76 mld zł. Była o 0,98 mld zł wyższa niż miesiąc wcześniej.

To nie koniec. Nieprzerwanie rośnie także liczba uczestników PPK. W ostatnim miesiącu zwiększyła się o 43 tys. osób. W sumie z możliwości oszczędzania w programie skorzystało już 4,4 mln osób, a liczba aktywnych rachunków wzrosła do 5,48 mln (ustawa o PPK nie ogranicza liczby rachunków, które mogą być założone dla jednej osoby).

Łączna partycypacja w PPK wzrosła na koniec czerwca do 61,43 proc. (z 60,75 proc. miesiąc wcześniej), przy czym najwyższa była w województwach mazowieckim (85,2 proc.), dolnośląskim (68,1 proc.), wielkopolskim (65,2 proc.) i małopolskim (60 proc.). Najsłabiej wypadało województwo świętokrzyskie (34 proc.), a także warmińsko-mazurskie (35,4 proc.) i lubuskie (38,8 proc.). Cały czas wyraźnie wyższą partycypację notuje sektor prywatny 70,61 proc., w publicznym jest to bowiem 35,3 proc. Największa część pracowników zapisała się do PPK w największych firmach, w tych, które mają powyżej 1000 pracowników, to już 90,5 proc. Najmniej chętnych do uczestnictwa w tym programie jest w firmach, które zatrudniają od 10 do 49 osób, partycypacja sięga tu 33,49 proc. Wszystkie wskaźniki partycypacji przy tym rosną. Trzeba tu jednak pamiętać, że w tych wyliczeniach PFR Portal PPK bierze pod uwagę tylko tych pracowników, których firmy i instytucje uruchomiły u siebie pracownicze plany kapitałowe. Gdyby wziąć pod uwagę wszystkich pracowników uprawnionych do udziału w tym programie, czyli 11,5 mln osób, wynik nie byłby aż tak imponujący i nadal mieściłby się poniżej 40 proc.

Tak czy inaczej partycypacja idzie jednak w górę, a to oznacza, że najwyraźniej coraz więcej osób docenia walory PPK. Najważniejszym z nich jest z pewnością to, że na oszczędności pracowników w PPK składają się nie tylko ich wpłaty własne, ale też dopłaty od ich pracodawców. Do tego dokłada się też państwo w formie dopłat rocznych w wysokości 240 zł oraz wpłat powitalnych dla nowych uczestników w wysokości 250 zł. Łączna wypłacona im kwota tych pierwszych to już 2,66 mld zł, tych drugich 1 mld zł.

Czytaj więcej

Eksperci: Nie trzeba uszczelniać PPK

Pęcznieją portfele

Zachętą do wchodzenia do PPK bez wątpienia są też imponujące zyski uczestników programu. Program niezmiennie przynosi wysokie stopy zwrotu dla oszczędzających. Przypomnijmy, że pieniądze gromadzone na rachunkach uczestników programu lokowane są w funduszach zdefiniowanej daty. To fundusze, które oszczędności uczestników PPK inwestują głównie w akcje i w obligacje. Poziom ryzyka inwestycji uzależniają przy tym od wieku uczestnika. W przypadku młodszych uczestników inwestują odważniej, albo, mówiąc fachowo, agresywniej. Im uczestnik starszy, tym polityka inwestycyjna funduszu ostrożniejsza, bardziej zachowawcza. U młodszych przeważają akcje, u starszych obligacje. Każdy pracownik, który bierze udział w programie, zostaje automatycznie przypisany do funduszu w zależności od swej daty urodzenia, a raczej przybliżonego momentu osiągnięcia 60 lat. Jeśli więc ktoś ma osiągnąć ów wiek na przykład w 2030 r. zostaje zapisany do FDZ 2030, a jeśli w 2055 r., to do FDZ 2055.

Według wyliczeń PFR Portal PPK, na koniec czerwca zysk przykładowego uczestnika pracowniczych planów kapitałowych oszczędzającego w nich od grudnia 2019 r. i zarabiającego 5300 zł do końca 2023 r. oraz 7000 zł miesięcznie od początku 2024 r., sięgnął – w zależności od rodzaju funduszu zdefiniowanej daty, do którego trafiają jego pieniądze – od 145 do nawet 228 proc. (najwyższy średni zysk osiągnęły FDZ z datą 2045, 2050, 2055 i 2060, w każdym przypadku powyżej 200 proc.). Na rachunku owego przykładowego uczestnika PPK znajduje się przy tym średnio od 13593 zł do 21445 zł więcej, niż sam wpłacił do tego systemu.

– To ciągle nie są jeszcze pieniądze, które znacząco podbiją wysokość naszych emerytur, ale pamiętajmy, że jest to program długoterminowego oszczędzania, a od jego uruchomienia minęło zaledwie sześć lat. Na prawdziwe efekty trzeba więc jeszcze poczekać – mówią nam eksperci emerytalni i finansowi.

Czytaj więcej

PPK wyciskają z rynku jeszcze więcej od tradycyjnych funduszy

Wcześniejsze wypłaty

Eksperci ci stanowczo odradzają wcześniejsze wypłaty pieniędzy z PPK, choć program daje taką możliwość i co, jak twierdzą niektóre media, które mówią nawet o luce w systemie, może przynieść krótkoterminowo niewielką doraźną korzyść. Są też przeciwko ograniczaniu bądź zamykaniu możliwości wcześniejszych wypłat. Tłumaczą, że dla wielu osób świadomość, że w razie potrzeby mogą sięgnąć po własne oszczędności, jest ważnym argumentem za uczestnictwem. Likwidacja tej możliwości mogłaby ich zdaniem przynieść więcej szkód niż korzyści, bo podważyłaby i tak wątłe zaufanie Polaków do programów długoterminowego oszczędzania, w tym do przygotowywanego osobistego konta inwestycyjnego. Zwrot powinien więc pozostać, ale nie warto z niego korzystać w nagłych sytuacjach, po to, by podreperować budżet domowy na czas świąt czy wyjazdów wakacyjnych. – To niweczy, ważny przy długoterminowym oszczędzaniu, efekt procenta składanego, który podbija wartość odkładanych środków – przekonują eksperci.

Na zjawisko wcześniejszych wypłat pieniędzy z PPK uwagę zwróciła Komisja Nadzoru Finansowego, nie nazywając go jednak luką. – KNF już w 2021 r. zidentyfikował istotny wzrost dyspozycji zwrotu środków z PPK. Zauważono, że wielu uczestników PPK zgromadzone środki na swoim rachunku traktuje, jako dodatkowe źródło swoich dochodów, z którego może skorzystać w dowolnej chwili, a nie jako formę dodatkowego zabezpieczenia na emeryturze – napisała Komisja w raporcie na temat funkcjonowania PPK. – Tym samym obecna możliwość składania przez tych samych uczestników wielokrotnych dyspozycji zwrotów skutkuje brakiem realizacji celu ustawowego, tj. systematycznego gromadzenia oszczędności przez uczestnika PPK z przeznaczeniem na wypłatę po osiągnięciu przez niego 60. roku życia oraz na inne cele określone w ustawie o PPK – dodała.

Wedle danych KNF w I kwartale 2025 r. było 210 tys. zwrotów, a z PPK wypłacono w ten sposób 607 mln zł. To więcej niż rok wcześniej, bowiem w I kwartale tegoż roku kwota zwrotów sięgnęła 460 mln zł. W tym samym okresie 2023 r. było to 400 mln zł. Przypomnijmy jednak, że wartość aktywów zgromadzonych w PPK ciągle rośnie i na początku lipca przekroczyła 54 mld zł.

Propozycje zmian

Eksperckie głosy o tym, że nie warto grzebać przy możliwości wcześniejszych wypłat oszczędności z PPK nie oznaczają jednak, że nie można nic zmienić w tym programie. Ustawa o pracowniczych planach kapitałowych zobowiązuje rząd do tego, by co najmniej raz na cztery lata przyjrzał się temu, jak ten program działa i opisał to w raporcie dla Sejmu. Pierwszy przegląd odbył się pod koniec 2022 r. Sejm zapoznał się z jego wynikami w marcu 2023 r. i przyjął raport rządu. W ustawie o PPK nie wprowadzono żadnych zmian. Teraz przyszedł czas na kolejny przegląd, który powinien nastąpić najdalej do końca 2026 r.

Zdaniem ekspertów w ramach tegorocznego przeglądu można pomyśleć o kwestiach technicznych, które można poprawić. Podpowiadają na przykład podwyżkę płac w sferze budżetowej w 2027 r. o dodatkowe 2 proc. pod warunkiem uczestnictwa w PPK. Podwyżka miałaby sfinansować wkład pracownika i być odpowiedzią na niską partycypację w programie pracowników sektora państwowego. Pojawił się też pomysł zobowiązania małych i średnich firm do utworzenia PPK, nawet jeżeli wszyscy pracownicy zrezygnowali. Mogłoby być także zbudowane prywatne ubezpieczenie emerytalne, które będzie mógł wykupić uczestnik PPK po okresie akumulacji kapitału. Kapitał z PPK służyłby wykupieniu świadczenia dożywotniego dla przyszłego emeryta. Żeby jednak takie ubezpieczenie było tanie, niezbędny byłby mechanizm kompensujący to ryzyko w całym systemie.

Dość powszechnym postulatem eksperckim zgłaszanym, poza wieloma uzupełnieniami technicznymi, które regulują bądź upraszczają kwestie zarządzania i prowadzenia programu, są dodatkowe zachęty dla uczestników i potencjalnych uczestników PPK, w tym przede wszystkim waloryzacja dopłat od państwa lub powiązanie zwiększenia dopłat od państwa z okresem składkowania. Eksperci postulują też rozważenie możliwości podwyższenia dobrowolnych składek dodatkowych, zarówno po stronie pracodawcy, jak i pracownika. – Można też rozważyć zwolnienie pracowników, którzy zarabiają mniej niż 120 proc. wynagrodzenia minimalnego, z podatku od wpłaty pracodawcy – słyszymy.

Czytaj więcej

Rekord goni rekord w PPK. Teraz aktywa i partycypacja

Dość powszechnym postulatem jest zwiększenie limitów inwestycji zagranicznych i większa dywersyfikacja możliwości lokowania oszczędności gromadzonych w PPK. Eksperci mówią też o większych zachętach podatkowych do wchodzenia do tego programu. Są podzieleni w kwestii zwiększenia częstotliwości automatycznego zapisu pracowników do PPK. Teraz odbywa się to raz na cztery lata i zdaniem części ekspertów jest to dobre rozwiązanie. Inni przekonują jednak, że autozapis odbywający się na przykład co dwa lata dodatkowo przyspieszyłby wzrost PPK.

Wszyscy zgodnie mówią, że potrzebna jest edukacja i kampanie informacyjne, tłumaczące potrzebę dodatkowego budowania kapitału na czas emerytur, bo te wypłacane z systemu państwowego są i będą coraz niższe. Pomocna w wyjaśnianiu tego zjawiska miałaby być powszechna informacja emerytalna, w której każdy mógłby znaleźć informacje o wszystkich swoich oszczędnościach emerytalnych, a także o tym, jak wysoka może być jego emerytura. Prace nad taką informacją były zaawansowane, ale po wyborach utknęły.

Na koniec czerwca w PPK oszczędzało nieco więcej kobiet (50,08 proc.) niż mężczyzn. Średnia wieku uczestników PPK wynosi 40 lat. 93,95 proc. oszczędzających w PPK to Polacy. Wśród osób innej narodowości dominują Ukraińcy (168,8 tys.).

OFE też wysoko

Czerwiec był nieco gorszym niż maj miesiącem dla otwartych funduszy emerytalnych. Analizy.pl policzyły, że na koniec zeszłego miesiąca wartość zgromadzonych w nich aktywów spadła do 334,95 mld zł, z 338,43 mld zł na koniec maja. Wtedy to był historyczny rekord. Wynik czerwcowy jest jednak drugim w historii pod względem wartości aktywów OFE.

Za ich spadkiem o 3,5 mld zł względem maja stała duża niepewność panująca na rynkach finansowych. W ramach tzw. suwaka OFE przekazały też do ZUS wyraźnie więcej pieniędzy niż otrzymały od niego w składkach.