Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak globalne napięcia geopolityczne wpływają na łańcuchy dostaw, ceny i dostępność paliw w Polsce.
  • W jakie kluczowe obszary, od wydobycia po OZE, inwestują giganci, by wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne.
  • Dlaczego petrochemia stała się najtrudniejszym sektorem dla branży i jakie są plany na jej transformację.

Spośród giełdowych spółek sytuacja na rynku ropy naftowej i gazu ziemnego szczególnie silnie wpływa na działalność prowadzoną przez grupę Orlen. W I połowie tego roku koncern musiał zwłaszcza zwracać dużą uwagę na wyzwania dotyczące zmienności cen tych surowców i produktów z nich powstających. Ponadto nadal mierzył się z presją regulacyjną, ryzykiem geopolitycznym oraz koniecznością utrzymania wysokiej dyscypliny inwestycyjnej przy rekordowej skali nakładów. „Szczególnie wymagające pozostaje otoczenie rafineryjno-petrochemiczne, w którym wyniki zależą od marż, popytu, cen energii, kosztów surowców oraz konkurencji globalnej. Dlatego grupa koncentruje się na optymalizacji aktywów, zwiększaniu elastyczności operacyjnej i rozwoju projektów poprawiających odporność całego modelu biznesowego” – informuje dział prasowy Orlenu.

Foto: Parkiet

Z opublikowanych danych operacyjnych wynika, że w samym II kwartale tego roku grupa zanotowała w biznesie wydobywczym wzrost produkcji ropy, kondensatu i NGL o 5 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2025 r. Jeszcze mocniej, gdyż o 9 proc. zwyżkowała produkcja gazu ziemnego. Słabiej było za to w biznesie określanym jako downstream. Przerób ropy spadł o 7 proc., wykorzystanie mocy o 8 proc., a sprzedaż rafineryjna o 7 proc. W pozostałych dwóch kluczowych biznesach (energetyce oraz detalu) grupa Orlen zazwyczaj zwiększała wolumeny produkcji i sprzedaży. Jak to przełożyło się na wyniki finansowe, okaże się 6 sierpnia, gdy opublikuje raport za I półrocze.

Obecnie koncern najkorzystniejsze warunki rozwoju widzi w obszarach związanych z bezpieczeństwem energetycznym i transformacją, czyli w handlu LNG (skroplony gaz ziemny), wydobyciu ropy i gazu, odnawialnych źródłach energii oraz paliwach alternatywnych. W tych biznesach korzysta z rosnącego znaczenia niezależnych i zdywersyfikowanych źródeł energii, zapotrzebowania na stabilne dostawy gazu oraz wzrostu popytu na energię nisko- i zeroemisyjną. Co więcej, ostatnio zwiększył swój potencjał m.in. poprzez uruchomienie wydobycia z norweskiego złoża Eirin, zakup udziałów w norweskim złożu Goliat, rozwój floty LNG i rezerwację kolejnych mocy importowych LNG, a także uruchomienie produkcji prądu z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power i rozbudowę farmy fotowoltaicznej Kleczew. W obszarze paliw i biopaliw ważnym wydarzeniem było uruchomienie instalacji HVO w Płocku, która zwiększa zdolności produkcji biopaliw grupy do około 700 tys. ton rocznie.

Czytaj więcej

Paliwo lotnicze pod presją

Z drugiej strony najtrudniejsze warunki prowadzenia działalności Orlen nadal dostrzega w petrochemii, znajdującej się pod presją słabego popytu w Europie, globalnej nadpodaży mocy oraz konkurencji producentów dysponujących tańszymi surowcami i energią. „Na kondycję rafinerii i zakładów petrochemicznych wpływają ceny ropy, gazu i energii, koszty uprawnień do emisji, poziom popytu w Europie oraz presja konkurencyjna ze strony producentów spoza UE. Odpowiedzią Orlenu są projekty poprawiające efektywność, rozwój biopaliw, dostosowanie projektu Nowa Chemia do realiów rynkowych oraz selektywne wzmacnianie aktywów petrochemicznych, m.in. poprzez planowane przejęcie pełnej kontroli nad instalacją poliolefin w Policach” – komentuje spółka.

Dodaje, że w II połowie tego roku kluczowe znaczenie będzie miała dla niej dalsza finalizacja strategicznych projektów energetycznych, w tym przede wszystkim Baltic Power. Projekt ten ma szczególne znaczenie dla polskiego systemu elektroenergetycznego i dla portfela koncernu, ponieważ po osiągnięciu pełnej gotowości operacyjnej będzie jednym z największych nowych źródeł zeroemisyjnej energii w naszym kraju. Ponadto ważną rolę odgrywają dalsze działania w obszarze gazu i LNG, w tym rozwój własnego wydobycia, realizacja projektów w Norwegii oraz zwiększanie elastyczności dostaw.

„Istotne dla skali działalności będą również projekty związane z biopaliwami, wodorem, elektromobilnością i OZE, ponieważ wzmacniają one pozycję Orlenu w segmentach, które będą zyskiwać na znaczeniu w kolejnych latach. W petrochemii ważnym elementem będzie dalsze porządkowanie portfela i realizacja projektów opartych na poprawionej ekonomice, w tym działania dotyczące Nowej Chemii oraz instalacji poliolefin w Policach” – twierdzi spółka.

Orlen ocenia, że w II połowie roku pozytywny wpływ na jego działalność mogą mieć przede wszystkim takie czynniki jak stabilizacja otoczenia makroekonomicznego, utrzymujący się popyt na paliwa, gaz i energię, dalszy rozwój rynku OZE i paliw alternatywnych oraz rosnące znaczenie bezpieczeństwa energetycznego w regionie. Korzystne byłoby również utrzymanie stabilnych warunków finansowania inwestycji oraz przewidywalne otoczenie regulacyjne, szczególnie w obszarach biopaliw, wodoru, energetyki odnawialnej i infrastruktury gazowej. Ponadto pozytywnym czynnikiem pozostanie europejska polityka transformacji energetycznej i wynikające z niej rosnące potrzeby inwestycyjne w obszarze OZE, sieci energetycznych, biopaliw i niskoemisyjnych źródeł energii.

„Największe wyzwania pozostają związane z geopolityką, w tym wojną w Ukrainie, napięciami na Bliskim Wschodzie, ryzykiem zakłóceń w łańcuchach dostaw oraz zagrożeniami dla infrastruktury krytycznej. Istotne znaczenie mają także wahania cen ropy, gazu, energii elektrycznej i uprawnień do emisji, kursy walut, koszty finansowania oraz tempo zmian regulacyjnych w Unii Europejskiej” – wylicza Orlen. Z kolei najtrudniejszym strukturalnie obszarem pozostanie petrochemia.

Czytaj więcej

Wakacje z droższym paliwem na polskich stacjach

Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na transport i logistykę

Unimot informuje, że na działalność jego grupy istotny wpływ mają czynniki rynkowe, takie jak wahania cen surowców, zmieniające się regulacje i napięcia geopolityczne. W tak dynamicznym otoczeniu stara się działać w sposób elastyczny i szybki. Nie zmienia to faktu, że konflikt na Bliskim Wschodzie, w tym nasilające się ryzyka wokół Cieśniny Ormuz, wprowadza znaczną niepewność na rynku. – Światowe rezerwy strategiczne pozostają na rekordowo niskich poziomach, a wyzwaniem nie jest wyłącznie dostępność ropy naftowej. Kluczowe znaczenie mają także ograniczone moce rafineryjne oraz dostęp do oleju napędowego, paliwa lotniczego i LPG – ocenia Krzysztof Kopeć, kierownik działu ds. komunikacji w grupie Unimot.

Foto: Parkiet

Jego zdaniem, jeżeli konflikt okaże się długotrwały, jego skutki obejmą nie tylko handel surowcami, lecz przede wszystkim transport i logistykę – a to właśnie te obszary mogą w największym stopniu przełożyć się na koszty i dostępność paliw w Europie. W efekcie firmy z branży już dziś funkcjonują w środowisku podwójnej zmienności: rynkowej i regulacyjnej jednocześnie. To z kolei wymusza stałe utrzymywanie wysokiej elastyczności operacyjnej, dywersyfikację kierunków zaopatrzenia oraz aktywne zarządzanie ryzykiem finansowym.

Unimot zapewnia, że współpracuje z wiarygodnymi dostawcami oleju napędowego, benzyn i gazu LPG z różnych regionów świata, w tym z USA, Norwegii, Szwecji i Niemiec. - Dodatkowo tradingowe biuro spółki w Genewie stale monitoruje globalne rynki i utrzymuje kontakt z międzynarodowymi partnerami. W przypadku wystąpienia zakłóceń Unimot jest przygotowany do natychmiastowego uruchamiania alternatywnych kierunków dostaw, tak aby zapewnić ciągłość zaopatrzenia – przekonuje Kopeć.

Foto: Parkiet

Unimot planuje opublikować wyniki finansowe za I półrocze dopiero 16 września. Wcześniej, wzorem poprzednich raportów, zapewne poda szacunkowe dane. Spośród giełdowych spółek z szeroko rozumianej branży paliwowej dużo szybciej, gdyż 7 sierpnia, powinien ujrzeć światło dzienne raport półroczny MOL-a. Z kolei spółki Ekopol Górnośląski Holding i Onico zaplanowały jedynie publikację raportów za II kwartał. Rynek ma je poznać odpowiednio 14 i 17 sierpnia. Żadna z tych trzech spółek nie odpowiedziała na nasze pytania dotyczące m.in. tego, jakie w ostatnich miesiącach miały osiągnięcia i problemy oraz jak one wpływają na ich działalność i wyniki finansowe.

Foto: Parkiet

Sprzedaż paliw płynnych pozwoliła wypracować dobre wyniki

O tegorocznej działalności chętnie informuje za to Anwim, którego obecnie dwie serie obligacji są notowane na rynku Catalyst. Spółka do największych osiągnięć zalicza umocnienie na pozycji trzeciej największej sieci stacji paliw w Polsce. Obecnie liczba zarządzanych przez nią obiektów działających pod marką Moya zbliża się do 550. Ponadto oferuje dostęp do ponad 10 tys. punktów ładowania. – Szczególnie ważnym wydarzeniem było podpisanie przedwstępnej umowy dotyczącej przejęcia naszej spółki przez inwestorów Stonepeak oraz Energy Equation Partners. W przyszłości partnerzy ci zapewniają nie tylko dostęp do kapitału wspierającego dalsze inwestycje, ale również międzynarodowe doświadczenie w rozwoju infrastruktury energetycznej, rynku detalicznego paliw i nowoczesnej mobilności – podaje Paweł Grzywaczewski, członek zarządu Anwimu.

Foto: Parkiet

Zarząd Anwimu ocenia, że w II połowie roku pozytywnie na działalność grupy mogą oddziaływać przede wszystkim takie czynniki, jak stabilizacja sytuacji geopolitycznej, ograniczenie zmienności cen ropy oraz dalsza poprawa sytuacji makroekonomicznej. Korzystnym czynnikiem byłby również wzrost aktywności gospodarczej, zwłaszcza w sektorze transportowym.

– Po stronie ryzyk pozostają przede wszystkim napięcia związane z konfliktami zbrojnymi, które znacząco wpływają na światowe rynki surowcowe, potencjalne zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, a także dalszy wzrost kosztów energii, transportu i finansowania. Branża paliwowa funkcjonuje obecnie w otoczeniu wymagającym dużej elastyczności i zdolności do szybkiego reagowania na zmieniające się warunki rynkowe – ocenia Grzywaczewski. Niezależnie od tego podstawowym celem Anwimu pozostaje utrzymanie wysokiego tempa rozwoju przy jednoczesnym zachowaniu stabilności operacyjnej.