Reklama

Interesy przemawiające za strefą euro są zbyt silne, by nie przetrwała

- Myślę, że można się spodziewać dalszego rozszerzenia strefy euro. Wiele będzie jednak zależało od stanowiska Polski - mówi w rozmowie z "Parkietem" Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego.
Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego

Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego

Foto: Archiwum

Czy uważa pan, że strefa euro przetrwa? Jeśli tak, to czy przetrwa w obecnym kształcie geograficznym?

Na pierwsze pytanie odpowiem twierdząco. Moim zdaniem strefa euro przetrwa obecny kryzys. Interesy przemawiające za jej przetrwaniem są po prostu zbyt silne. W świecie powstających nowych imperiów Europa nie może sobie pozwolić na to, żeby na świecie dominował dolar oraz renmenbi, czyli chińska waluta. Innymi słowy: problem pieniądza jest nie tylko problemem ekonomicznym. To również kwestia wspólnego istnienia. Czy strefa euro przetrwa jednak w takim samym jak obecnie kształcie terytorialnym? Prawdę mówiąc, nie sądzę, by tak się stało. Po pierwsze, strefa euro to 17 państw, poza nią jest więc teraz 10 krajów Unii Europejskiej. Po drugie, nie jest pewne, czy niektóre państwa strefy euro będą w stanie dotrzymać kroku pod względem ekonomicznym. To dotyczy przede wszystkim Grecji. Nie wiadomo, czy ten problem nie będzie dotyczył również innych krajów.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama