Reklama

Ryzykowne pasje prezesów – informacja prywatna czy publiczna?

Tak osobiste sprawy, jak zainteresowania, pasje czy zdrowie, stają się informacjami publicznymi, gdy dotyczą prezesów i kluczowych udziałowców firm notowanych na giełdzie. Mogą bowiem oznaczać ryzyko dla akcjonariuszy. Spółki są jednak oszczędne w ujawnianiu tego typu czynników ryzyka
Leszek Czarnecki to nie tylko jeden z najbogatszych Polaków i głowa finansowego holdingu, lecz równi

Leszek Czarnecki to nie tylko jeden z najbogatszych Polaków i głowa finansowego holdingu, lecz również uznana postać w świecie nurkowym – kilka rekordów w nurkowaniu jaskiniowym należy własnie do niego. Spółki, których jest głównym akcjonariuszem, informują o jego pasji w czynnikach ryzyka w prospektach emisyjnych.

Foto: Archiwum

W paru prospektach emisyjnych opublikowanych ostatnio inwestorzy mogli przeczytać o zamiłowaniu kluczowych osób w spółkach do sportów ekstremalnych. W prospekcie Czerwonej Torebki napisano „Z uwagi na znaczące zaangażowanie kapitałowe Mariusza Świtalskiego pośrednim ryzykiem dotyczącym działalności Emitenta jest jego udział jako kapitana drużyny w rozgrywkach polo. Jakiekolwiek obrażenia odniesione wskutek takiej aktywności sportowej mogą mieć wpływ na perspektywy rozwoju Emitenta oraz wycenę akcji spółki". Podobnie przed pasją swojego największego udziałowca – Michała Sołowowa – ostrzegało akcjonariuszy Rovese. „Michał Sołowow bierze udział – jako kierowca – w rajdach samochodowych. Informacje lub spekulacje na temat ewentualnych urazów odniesionych przez Michała Sołowowa mogą wpłynąć na wycenę akcji Emitenta". „Wpływ dra Leszka Czarneckiego na działalność Emitenta z uwagi na jego zaangażowanie kapitałowe jest znaczący. Dr Leszek Czarnecki uprawia nurkowanie głębinowe. Jakiekolwiek obrażenia odniesione przez dra Leszka Czarneckiego w wyniku takiej aktywności mogą istotnie wpłynąć na jego zdolność do uczestnictwa w zarządzaniu jego grupą kapitałową i tym samym na perspektywy rozwoju, osiągane wyniki i sytuację finansową Emitenta. Informacje na temat ewentualnych obrażeń odniesionych przez dra Leszka Czarneckiego, nawet jeżeli nie byłyby one poważne, mogą w istotnym stopniu przyczynić się do spadku kursu akcji" – ostrzegał Getin Noble Bank w prospekcie zatwierdzonym przez Komisję Nadzoru Finansowego w sierpniu tego roku. O tym, jak bardzo Getin Noble Bank ma rację, ostrzegając przed tego typu ryzykiem, akcjonariusze mogli się przekonać jeszcze w 2005 r. Wtedy 20 września, po informacji o wypadku Leszka Czarneckiego na nartach wodnych w Egipcie, cena akcji Getin Holdingu spadła o 3,5 proc. A przecież w porównaniu z biciem rekordów w nurkowaniu głębokim i jaskiniowym narty wodne to dziecinne igraszki.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com oraz e-Prenumeraty Parkiet Inwestor w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama