W porównaniu z 2012 r., gdy w tym samym czasie problemy z wykupem obligacji pojawiły się w przypadku dwóch, niezbyt zresztą dużych spółek (Religa Development i Budostal-5 – obie są już po ogłoszeniu upadłości), w tym roku mamy do czynienia z prawdziwą plagą opóźnień w spłacie kuponów i obligacji na Catalyst. Przy czym rynek także szybciej się uczy – inwestorzy instytucjonalni, którzy po ubiegłorocznych upadłościach takich firm jak PBG, nie chcą już dopuścić do kolejnej utraty zaufania inwestorów detalicznych. Stąd są otwarci na negocjacje i prolongowanie terminów spłaty, zaś opóźnienia w wypłacie odsetek uchodzą emitentom na sucho. Pod warunkiem jednak, że jest z kim negocjować.