Reklama

Lepiej płacić bankowi za kartę niż za przewalutowania

Złoty osłabił się w stosunku do euro i dolara. To zła wiadomość dla wyjeżdżających na wakacje za granicę. Ale koszty można obniżyć.
Gdy kupimy walutę przed wyjazdem, lepiej możemy kontrolować wydatki, bo wiemy, po jakim kursie przel

Gdy kupimy walutę przed wyjazdem, lepiej możemy kontrolować wydatki, bo wiemy, po jakim kursie przeliczać dolary czy euro. Jeśli posługujemy się kartą wydaną do konta w złotych, kurs stosowany do przeliczeń poznamy dopiero po powrocie do domu.

Foto: Archiwum

Polacy, którzy właśnie ruszają na zagraniczne wojaże, muszą się liczyć z tym, że w przeliczeniu na złote więcej wydadzą na kawę w Rzymie czy bilet wstępu na Wieżę Eiffla niż jeszcze kilka miesięcy temu. Od początku roku euro podrożało o ponad 6 proc. Powodów do zadowolenia nie mają również turyści, którzy wybierają się do Stanów Zjednoczonych. Kurs dolara w stosunku do złotego wzrósł od stycznia aż o ponad 7 proc. Teraz euro kosztuje ok. 4,3 zł, a dolar ok. 3,3 zł. Obserwując zachowanie tych głównych walut w ostatnich dwóch latach można dojść do wniosku, że najlepiej jest zaopatrywać się w nie, gdy kurs euro wynosi ok. 4 zł, a dolara ok. 3 zł. Jeśli planujemy wyjazd, najlepiej stopniowo kupować euro czy dolary, kiedy ich kursy chwilowo spadną. Taka strategia uśredniania ceny zakupu pozwoli uniknąć ryzyka, że dużą ilość walut nabędziemy po wysokim kursie, bo akurat w danym okresie będzie on powyżej przeciętnej z ostatnich miesięcy.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama