Co to za „mit pieniądza", o którym pisze Pan w swojej ostatniej, wydanej w ubiegłym roku książce?
Tych mitów narosłych wobec pieniądza jest kilka. Najważniejszy jest ten, że pieniądz powinien posiadać wartość samą w sobie. Od upadku systemu z Bretton Woods na początku lat 70., gdy dolar przestał być wymienialny na złoto w obrocie międzynarodowym, tak oczywiście nie jest. Od tego czasu wartość pieniądza jest oparta na zaufaniu do jego emitenta – co zresztą testowały już w XI w. Chiny. Do dziś jednak wielu ludziom wydaje się, że pieniądz musi mieć jakąś wartość, że muszą za nim stać pewne aktywa materialne.