Czerwcowe wyniki, które podał w czwartek Departament Handlu, były znacznie lepsze niż wzrost o 0,2 proc. prognozowany przez ekonomistów w sondażu FactSet. Wydatki wzrosły w zeszłym miesiącu we wszystkich kategoriach, w tym w salonach samochodowych, które odnotowały jeden z największych miesięcznych wzrostów. Sprzedaż w tych salonach wzrosła w czerwcu o solidne 1,2 proc.
„Wstępne szacunki sprzedaży detalicznej i usług gastronomicznych w USA na czerwiec 2025 r., skorygowane o wahania sezonowe oraz różnice związane ze świętami i dniami handlowymi, ale bez uwzględniania zmian cen, wyniosły 720,1 mld USD, co stanowi wzrost o 0,6 proc. (±0,5 proc.) w porównaniu z poprzednim miesiącem i o 3,9 proc. (±0,5 proc.) w porównaniu z czerwcem 2024 r. Całkowita sprzedaż w okresie od kwietnia 2025 r. do czerwca 2025 r. wzrosła o 4,1 proc. (±0,4 proc.) w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Zmiana procentowa od kwietnia 2025 r. do maja 2025 r. nie uległa zmianie z poziomu 0,9 proc. (±0,2 proc.)" – głosi komunikat Departamentu Handlu.
Czytaj więcej
Według najnowszych danych, indeks produkcji Rezerwy Federalnej w Filadelfii (Federal Reserve Manufacturing Index) odnotował znaczny wzrost. Wskaźni...
Sprzedaż mogła wzrosnąć z powodu wzrostu cen
Dane te nie uwzględniają jednak inflacji, a niektóre towary już w zeszłym miesiącu zaczęły drożeć z powodu ceł. Po uwzględnieniu czerwcowego wzrostu cen konsumpcyjnych o 0,3 proc., sprzedaż detaliczna wzrosła o skromniejsze 0,3 proc.
Mimo to w najnowszym raporcie o wydatkach detalicznych pojawiły się pewne oznaki, że Amerykanie nie ograniczają jeszcze wydatków. Sprzedaż w restauracjach i barach – często postrzegana jako barometr wydatków uznaniowych – wzrosła w czerwcu o solidne 0,6 proc. Zawsze, gdy konsumenci ograniczają wydatki, wydatki na jedzenie na mieście i napoje alkoholowe są zazwyczaj w pierwszej kolejności na celowniku.
Wzrost sprzedaży detalicznej w ubiegłym miesiącu mógł jednak częściowo wynikać ze wzrostu cen wywołanego cłami, a nie ze wzrostu wolumenu. Dane inflacyjne opublikowane w tym tygodniu pokazały znaczny wzrost cen towarów wrażliwych na cła w czerwcu, takich jak meble i artykuły gospodarstwa domowego, sprzęt AGD, artykuły sportowe i zabawki.
Sprzedaż detaliczna z wyłączeniem samochodów, benzyny, materiałów budowlanych i usług gastronomicznych wzrosła w ubiegłym miesiącu o 0,5 proc. po skorygowanym w dół wzroście o 0,2 proc. w maju. Wcześniej informowano, że tak zwana bazowa sprzedaż detaliczna, która jest najbardziej zbliżona do wydatków konsumpcyjnych w produkcie krajowym brutto, wzrosła w maju o 0,4 proc.
Czytaj więcej
Stawki ubezpieczeń samochodowych w USA wzrosły o 94 proc. w ciągu ostatniej dekady, co znacznie przekracza 35-proc. wzrost ogólnych cen konsumencki...
Wydatki konsumentów to niemal dwie trzecie amerykańskiej gospodarki
Kontrakty terminowe na akcje amerykańskie były w czwartek rano bez zmian. Kontrakty terminowe na Dow Jones spadły o 67 punktów, czyli 0,15 proc. Kontrakty terminowe na S&P 500 pozostały bez zmian. Kontrakty terminowe na Nasdaq 100 zyskały 0,14 proc.
Inwestorzy i decydenci gospodarczy bacznie obserwują, czy Amerykanie będą kontynuować wydatki, skoro cła Trumpa zaczynają podnosić ceny, a wydatki konsumentów stanowią około dwóch trzecich amerykańskiej gospodarki.
– Ogólnie rzecz biorąc, sektor gospodarstw domowych nadal wydaje się radzić sobie dobrze, ale widać oznaki spowolnienia wydatków konsumpcyjnych – powiedział Sam Bullard, starszy ekonomista w Wells Fargo.