Reklama

Cała nadzieja w modelu norweskim

Jest możliwe wypracowanie korzystnego dla wszystkich mechanizmu dalszych relacji Wielkiej Brytanii z UE. Problem w tym, że nie da się go wynegocjować z Junckerem, Merkel i Hollande'em.
Unijni decydenci mogą się obawiać tego, że Wielka Brytania pozostanie zintegrowana z UE według tzw.

Unijni decydenci mogą się obawiać tego, że Wielka Brytania pozostanie zintegrowana z UE według tzw. modelu norweskiego. Boją się przede wszystkim tego, że inne kraje pójdą w jej ślady. Nie chcą też nagradzać Brytyjczyków za Brexit.

Foto: Archiwum

Wyjście Wielkiej Brytanii z UE wcale nie musi oznaczać chaosu gospodarczego, wojny handlowej i deportacji na Stary Kontynent milionów imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej. Nie musi też oznaczać secesji Szkocji ani budowy nowych zasieków na granicy między Ulsterem a resztą Irlandii. Gdyby politycy z Brukseli, Berlina i Paryża wykazali odrobinę dobrej woli i powstrzymali się przed zemstą na „perfidnym Albionie", mogliby dosyć łatwo stworzyć nowy, korzystny dla wszystkich stron model współpracy Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Nie muszą się nawet zbytnio wysilać – mogą skorzystać z istniejącego wzoru, czyli tzw. modelu norweskiego.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama