Za 5,4 mln euro kupiliście spółkę Sideme, francuskiego dystrybutora sprzętu AGD. Warto było?
W przypadku branży AGD kluczowe jest kupowanie rynku i dostępu do sieci detalicznych. Na rynku francuskim próbowaliśmy przebić się od dawna i nam po prostu nie wychodziło. Był to jeden z celów strategicznych, to w Europie trzeci co do wielkości rynek, wart 5 mld euro rocznie. Dzięki akwizycji Sideme mamy dostęp choćby do największych sieci. Wiele sobie obiecujemy po Francji, w tym roku naszą sprzedaż chcemy podwoić do 12 mln euro. Za kilka lat realne jest osiągnięcie nawet 30 mln euro.