Dane GUS oznaczają, że polska gospodarka przyspieszyła, po wzroście w pierwszym kwartale o 3,5 proc. r/r. Wzrost był też wyższy w ujęciu kwartał do kwartału, tym razem o 0,9 proc. względem 0,6 proc. kw./kw. w pierwszym kwartale.
GUS dopiero za dwa tygodnie opublikuje szczegółowe informacje dotyczące struktury wzrostu PKB za drugi kwartał. Wstępne szacunki tych danych – m.in. o dynamice inwestycji, konsumpcji prywatnej czy saldzie handlu zagranicznego – poznamy 31 sierpnia. Analitycy ankietowani przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” szacują średnio, że zarówno inwestycje urosły o 7,7 proc. r/r, a konsumpcja prywatna o 3 proc.
Czytaj więcej
Główny Urząd Statystyczny (GUS) potwierdził, że w lipcu inflacja w ujęciu rocznym wyniosła 3 proc. To wynik zbieżny z prognozami ekonomistów.
Pewną ciekawostką jest fakt, że można szacować, iż nominalnie PKB Polski za ostatni rok – czyli łączna wartość dodana wszystkich towarów i usług w minionych dwunastu miesiącach – najpewniej przekroczyła pierwszy raz w historii cztery biliony złotych. GUS nie podał tej kwoty oficjalnie, ale wskazuje na to wysokość realnego wzrostu PKB oraz szacunki deflatora.
Polska gospodarka wypada dobrze na tle UE
Gwoli wyjaśnienia: realny wzrost PKB o 3,8 proc. r/r w drugim kwartale odnotowano zarówno w ujęciu nieodsezonowanym (stosowanym powszechnie w polskich analizach), jak i wyrównanym sezonowo (stosowanym częściej przez Eurostat).
Szybki szacunek polskiego PKB za drugi kwartał okazał się – jak zwykle w ostatnich latach – bardzo dobry na tle innych krajów Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że zgodnie z dotychczasowymi danymi Eurostatu, w strefie euro realny wzrost wyniósł 1 proc. r/r, w całej unijnej gospodarce o 1,2 proc. Z krajów, z których znamy już dane za drugi kwartał, w ujęciu wyrównanym sezonowo taki sam wzrost jak Polska zanotowała tylko Litwa, o 3,8 proc. r/r. Czechy urosły realnie wówczas o 2 proc., Węgry o 1,6 proc., Hiszpania i Portugalia o 2,5-2,7 proc., a wzrost gospodarczy w Niemczech, Francji czy Włoszech nie przekroczył 1 proc. r/r (0,7-1 proc.). - Dane z polskiej gospodarki, szczególnie na tle międzynarodowym, pokazują jej siłę i odporność - ocenia Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku.