Choć w samym tylko lipcu zarobić na GPW można było tyle, ile rynek nierzadko daje przez rok, to w sierpniu główne warszawskie indeksy wciąż rosły. Czwartkowa sesja przerwała ten ruch. Co więcej, w gronie dużych spółek spadki objęły niemal wszystkich – pod koniec dnia unikały ich jedynie Allegro i PKO BP, który zaprezentował wyniki kwartalne. W pierwszej reakcji akcje największego w Polsce banku wybiły się do 112,2 zł, co oczywiście było historycznym maksimum. Pod koniec dnia jednak za walory banku płacono już poniżej 110 zł. Allegro z kolei pozostaje w silnym długoterminowym trendzie spadkowym – cały tegoroczny wzrost przypada właściwie tylko na ostatnie trzy miesiące, w trakcie których kurs zyskał 53 proc. Tyle jeśli chodzi o czołówkę dużych spółek w czwartek. Znacznie łatwiej było jednak wymieniać spółki, które traciły na wartości. Na dół zestawienia osunęło się Modivo, które finiszowało z około 3,5-proc. przeceną. Marnie radziły sobie też KGHM i Pepco Group, które (wraz z Azotami) wypadają z indeksu MSCI Poland Small Cap. Zastąpią je natomiast walory GPW i Asbisu. Ten ostatni w tym tygodniu przebił już 300-proc. stopę zwrotu od początku tego roku.

Czytaj więcej

Zaskakujące roszady w indeksach MSCI. Awans GPW i Asbisu, spadek Pepco i Azotów

Krajowy rynek akcji od dłuższego czasu wykazywał się siłą na tle innych giełd europejskich, natomiast w czwartek zasada ta zadziałała w przeciwną stronę – na Starym Kontynencie przeważały zwyżki. Rósł m.in. niemiecki DAX, a szczególnie silny był indeks małych niemieckich spółek. Tu warto jednak odnotować, że także i na GPW średnie i małe firmy straciły znacznie mniej niż WIG20. 

Na rynku walut czwartek przyniósł odreagowanie środowego umocnienia dolara. Kurs głównej pary lekko rósł, na czym złoty zyskał. Spokojniej było na rynku ropy naftowej, a kontrakty na ropę Brent wyhamowały wzrosty przed poziomem 90 dolarów za baryłkę. Ostatnie zwyżki korygowało także złoto.