Rajd krajowych indeksów z pierwszej połowy roku wyhamował. Jakiego scenariusza spodziewa się pan w kolejnych miesiącach?
Zwyżki na naszym rynku nie są już tak dynamiczne, jak miało to miejsce w pierwszych miesiącach roku, jednak warto zauważyć, że cały czas stosunkowo dobrze radzi sobie indeks WIG20. W ostatnich miesiącach pogłębiła się dysproporcja pomiędzy zachowaniem dużych spółek a resztą rynku. Cały czas utrzymuje się stabilny popyt na czołowe firmy z naszego parkietu, kreowany głównie przez inwestorów zagranicznych. Nie bez znaczenia jest przy tym globalny trend, który w ostatnim czasie premiuje akcje rynków wschodzących. Nie zakładam też, by w kolejnych miesiącach ten układ sił na rynku miał się radykalnie zmienić. Wydaje się, że zainteresowanie dużymi spółkami utrzyma się w kolejnych miesiącach, co powinno wynieść WIG20 na nowe tegoroczne szczyty. Widzę przestrzeń do jednocyfrowej zwyżki indeksu WIG, licząc w procentach, z obecnych poziomów do końca tego roku.