Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Jeśli przyglądamy się indeksowi rynków wschodzących MSCI Emerging Markets, to wygląda on w tym roku słabo w porównaniu z indeksami rynków rozwiniętych, takimi jak amerykański S&P 500. Czy to głównie skutek kiepskiej koniunktury w Chinach i Brazylii?
To jest dobre spostrzeżenie. Indeks zachowuje się w ten sposób głównie z powodu Chin, Brazylii i kilku innych rynków, należy jednak zwrócić szczególną uwagę na rolę Chin. Około 40 proc. akcji rynków wschodzących to akcje chińskie, jeśli więc ich wyniki będą słabe, będzie to stanowiło wyzwanie dla całego indeksu MSCI Emerging Markets. Należy również pamiętać o wzajemnych powiązaniach innych rynków z Chinami, w końcu Państwo Środka jest nominalnie drugą co do wielkości gospodarką świata, a według parytetu siły nabywczej jest numerem jeden. Jeśli więc Chiny „złapią przeziębienie", to jest ono zauważalne na całym świecie, zwłaszcza na rynkach wschodzących. Dzieje się tak dlatego, że wiele rynków – np. Brazylia, o której pan wspomniał, Ameryka Łacińska w ogóle, a także niektóre rynki w naszej strefie czasowej – jest silnie uzależnionych od Chin, głównie poprzez powiązania towarowe. Jednak problemem jest nie tylko to, że w tym roku Chiny odnotują niższy wzrost gospodarczy – na rynki wschodzące niekorzystnie wpływa fakt, że niektóre sektory w Chinach przeżywają spowolnienie. Występuje ono np. w chińskim sektorze budowlanym, który wcześniej napędzał popyt na towary.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.