Aż 37 proc. badanych deklaruje, że w tym roku nie planuje wakacyjnego wyjazdu. Częściej wynika to z powodów innych niż finansowe (23 proc.) niż bezpośrednio z braku środków na koncie (14 proc.). W praktyce oznacza to, że mimo poprawy nastrojów część gospodarstw domowych nadal bardzo uważnie podchodzi do większych sezonowych wydatków.
Wakacyjne decyzje wyraźnie różnią się między grupami respondentów. Osoby w wieku 18–24 lata częściej niż ogół deklarują finansowanie wakacji ze zgromadzonych oszczędności (38 proc.). Różnice widać także między kobietami i mężczyznami. Kobiety częściej deklarują, że odkładały na wakacje przez cały rok (17 proc. wobec 12 proc. mężczyzn), podczas gdy mężczyźni częściej finansują urlop z bieżących dochodów (24 proc. wobec 21 proc. kobiet). To pokazuje dwa różne modele zarządzania wakacyjnym budżetem: bardziej zapobiegliwe planowanie wydatku z wyprzedzeniem oraz pokrywanie go z bieżącej płynności finansowej.
Najsilniejszy podział w wakacyjnych planach widać jednak w poziomie dochodów badanych. Wśród gospodarstw domowych z dochodem do 4000 zł netto wakacji nie planuje ok. 62 proc. ankietowanych, w tym 31 proc. ze względów finansowych. Przy dochodach powyżej 15 tys. zł wyjazdu nie planuje jedynie ok. 11 proc. respondentów, a z powodów finansowych – tylko ok. 2 proc.
A jak zauważa Paweł Majtkowski, analityk eToro, mocno rosną ceny w lubianych przez Polaków krajach. – Liderem jest Turcja, gdzie inflacja roczna wynosi 32,1 proc., czyli ceny wzrosły w ciągu roku prawie o jedną trzecią. Drugie miejsce zajmuje Egipt z inflacją na poziomie 14,3 proc. – wylicza.