Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła pogłębienie korekty krajowych indeksów, co wpisało się w negatywne nastroje na zagranicznych giełdach. Pod naporem podaży już na starcie WIG20 został zepchnięty pod kreskę. Rynek zdołał jednak wybronić się przed głębszą przeceną. Indeks krajowych blue chipów finiszował 0,77 proc. na minusie. Słabość warszawskiego parkietu wynikała głównie z fatalnych nastrojów na pozostałych rynkach akcji. Wyprzedażą zakończyła się czwartkowa sesja na amerykańskiej giełdzie, a spadkom przewodziły akcje producentów chipów. Głęboko pod kreską finiszowały największe azjatyckie parkiety. Sprzedający przejęli inicjatywę na europejskich rynkach, ale tutaj przecena miała już łagodniejszy przebieg. Uwagę inwestorów w dalszym ciągu przyciągały wydarzenia na Bliskim Wschodzie. W obliczu eskalacji konfliktu pomiędzy USA i Iranem inwestorzy zmniejszali ekspozycję na ryzykowne aktywa przed weekendem, co przełożyło się m.in. na kontynuację wyprzedaży na rynkach akcji.
Czytaj więcej
Mimo sprzyjającej koniunktury notowania części spółek z WIG20 w tym roku poruszają się w przeciwnym kierunku niż rynek.
Przecenione akcje banków i KGHM pogrążyły WIG20
Na krajowym rynku sprzedający przejęli inicjatywę w segmencie największych spółek. Ich uwaga skierowana była przede wszystkim na walory banków, co przełożyło się na pogłębienie korekty ich notowań. W przypadku PKO BP i Pekao była to już piąta spadkowa sesja z rzędu. Chętnie pozbywano się również papierów KGHM, które podążały śladem spadających cen miedzi na światowych rynkach. Powodów do zadowolenia po ostatniej sesji nie mają także posiadacze mocno przecenionych papierów Allegro i Modivo. Na drugim biegunie były akcje Żabki, efektownie drożejące kolejną sesję z rzędu. Popyt ożywiły doniesienia o zainteresowaniu zakupem dużego pakietu akcji spółki przez japońskiego właściciela sieci 7-Eleven. Spore wzięcie miały także papiery PGE i Pepco. Dzięki drożejącej ropie na plusie finiszował też Orlen.