Po ostatniej słabości złoty od rana lekko zyskiwał, testując barierę 4,40 wobec euro, czego nie zatrzymały nawet wyraźnie słabsze od oczekiwań dane o polskim PKB za I kw. Mimo i tak ostrożnych oczekiwań na poziomie 3,4 proc. r./r. wobec 4,3 proc. w poprzednim kwartale wstępny odczyt uplasował się jeszcze niżej na poziomie 3 proc. Sama RPP podkreślała jednak, że słabość gospodarki w I kwartale nie będzie początkiem trwalszej tendencji, co może dodatkowo tłumaczyć brak negatywnej reakcji na publikację. Warto odnotować jeszcze słabsze wyniki z gospodarki Węgier, która w I kwartale wzrosła zaledwie o 0,9 proc. r./r. wobec oczekiwanych 2,6 proc. i wzrostu o 3,2 proc. zarejestrowanego na koniec 2015 r.
W notowaniach eurodolara zobaczyliśmy w piątek utrwalenie lekkich spadków w kierunku 1,13. Ruch wsparły popołudniowe dobre dane nt. sprzedaży detalicznej z USA, a nieliczne publikacje przyszłego tygodnia powinny także raczej sprzyjać amerykańskiej walucie. Najciekawszą dla tej pary informacją w najbliższych dniach będzie jednak środowa publikacja minutek z ostatniego posiedzenia Fed. W centrum uwagi będą wszelakie sugestie odnośnie szans na podwyżkę stóp procentowych w USA w czerwcu. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Fed sugerują, że jest to wciąż realna opcja i jeśli także minutki pozostawią istotne prawdopodobieństwo takiego ruchu, spadki EURUSD powinny nabrać tempa z kolejnym ważnym wsparciem przy 1,12 (m.in. minimum z kwietnia).