W okresie minionego pokolenia tak długie serie sesji bez spadku większego niż 1 proc. zdarzyły się jedynie dwukrotnie – końce takich sekwencji pojawiły się na początku czerwca 1985 oraz w połowie maja 1995. W perspektywie następnych tygodni po takim sygnale bywało różnie, ale w obu przypadkach po tego typu pokazie siły S&P 500 dynamicznie zwyżkował bez korekt przekraczających 10 proc. przez kolejne trzy lata. W jeszcze poprzednim pokoleniu tak długie sekwencje bez spadku większego niż 1 proc. pojawiały się kilkakrotnie w latach 1954–1966, a więc również w generalnie bardzo dobrym dla rynku akcji w USA okresie.

Słabość rynku akcji nie została potwierdzona przez rynek złotego – średni kurs euro i dolara spadł w tym tygodniu do najniższego poziomu od czterech miesięcy, co przypomina zachowanie poprzedzające minima cyklu 40-tygodniowego na walutach z kwietnia 2016 i maja 2015. Ta analogia sugeruje, że w perspektywie najbliższych sesji rynek akcji może ponownie zaskoczyć siłą. Równocześnie jednak wydaje się, że brak poważniejszego osłabienia złotego sugeruje, że również silniejsza korekta na rynku akcji dopiero przed nami. Takiej hipotetycznej korekcie mogłoby towarzyszyć umocnienie dolara z poziomu nieco poniżej 3,90 do nieco powyżej 4,10 (np. na początku maja).

Trzeba jednak przyznać, że w ostatnich tygodniach dolar okazał się nieco słabszą walutą, a euro nieco mocniejszą, niż można było tego oczekiwać. Można to tłumaczyć generalnie proeuropejskim wynikiem wyborów w Holandii oraz brakiem jakichś zapowiedzi ze strony Fedu znaczącego przyspieszenia tempa zaostrzania polityki pieniężnej. Kluczem wydaje się poziom 1,08 wobec euro. W krótkoterminowej perspektywie przełamanie tego oporu wyznaczonego przez szczyty z początku grudnia i początku lutego wydaje się mniej prawdopodobne w kontekście zbliżających się wyborów we Francji, które być może przyniosą sporo emocji – przynajmniej pomiędzy pierwszą a drugą turą. Jednakże jeśli te wybory nie przyniosą zwycięstwa kandydatki Frontu Narodowego, to można sobie wyobrazić skuteczny atak na ten opór. Takie umocnienie euro mogłoby być wzmacniane oczekiwaniami na koniec skupu aktywów przez EBC i początek podwyżek stóp w strefie euro.

W takim scenariuszu na polskim rynku walutowym zobaczylibyśmy latem silne spadki kursów walut w okolice dwuletnich minimów.