Deeskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie materializuje się. Inwestorzy są zadowoleni z takiego obrotu spraw. W środę dynamicznie rosły ceny obligacji, na wartości zyskiwały akcje, taniała ropa. O godz. 15:00 rządowe obligacje 2-letnie wyceniano na 4,12 proc., 5-letnie na 4,90 proc., dziesięcioletnia seria DS1035 oferowała 5,49 proc. To nawet 40 punktów bazowych mniej niż we wtorek. Krajowe akcje zyskiwały 4 proc., a ropa Brent taniała o 17 proc. To dobre informacje dla wszystkich, którzy w ostatnim czasie decydowali się na wydłużanie duration. Wtedy, gdy rynek grał scenariusz podnoszenia stóp procentowych ze względu na drożejącą ropę i ryzyko wyższej inflacji, to ryzyko miało charakter podażowy i obecnie gaśnie. Na wartości mocno zyskuje też złoty, i w ciągu tygodnia wyrażona w krajowej walucie cena ropy Brent spadła już o 25 proc. Mocny oddech łapie też rynek kredytowy. Wskaźnik fazy cyklu kredytowego powrócił do poziomu 8 na 9-stopniowej skali. Inwestorzy nie chcą pozbywać się obligacji korporacyjnych i niechętnie pokazują oferty. Na czwartkowym posiedzeniu RPP nie zdecyduje się na zmianę stóp procentowych. Dynamika płac jest niższa, sprzedaż detaliczna słabsza, a pracy mniej, ale zawirowania geopolityczne wprowadzają niepewność, którą Rada będzie chciała przeczekać. To rozsądne podejście. Rozsądek widać też na rynku stopy procentowej. Grane jeszcze w ubiegłym tygodniu podwyżki stóp procentowych są już nieaktualne. Na obniżki stóp klimatu jednak też nie będzie widać.