Nowy tydzień przyniósł nasilenie bieżących trendów na rynkach finansowych. Nieustające walki na Bliskim Wschodzie, paraliż Cieśniny Ormuz oraz doniesienia o ograniczaniu wydobycia ropy naftowej przez kolejne kraje skutkowały skokiem cen ropy i gazu ziemnego oraz presją na umocnienie dolara. Wczoraj rano cena baryłki surowca wzrosła przejściowo do niemal 120USD tj. najwyższego poziomu od 2022 r. (wybuch wojny w Ukrainie), natomiast notowania grudniowych kontraktów na ropę naftową przekroczyły poziom 100USD za baryłkę. W ciągu dnia jednak, wraz z zapowiedziami uwolnienia zapasów ropy przez kraje G7, cena ropy spot nagle spadła do 100 dol. za baryłkę, uspokajając nieco sytuację. Mimo iż korelacja mocny dolar = słaby złoty utrzymuje się, to kurs EUR/PLN broni się przed wybiciem ponad poziom 4,30. Czynnikiem studzącym zakres przeceny złotego może być aktywność Banku Gospodarstwa Krajowego na rynku FX. Wciąż nerwowo jest natomiast na rynku polskich obligacji. Przypomnijmy, iż w ubiegłym tygodniu dochodowość polskiej 10-latki wzrosła o około 60pb, co czyniło ją jedną z najsilniej tracących na wartości obligacji spośród szerokiego koszyka rynków wschodzących. Poniedziałek przyniósł kontynuację przeceny POLGBs. W najbliższych dniach w dalszym ciągu sentyment globalny pozostanie nadrzędny dla zachowania krajowej krzywej. Mimo iż nie zakładamy szybkiego uspokojenia konfliktu na Bliskim Wschodzie, to skala ubiegłotygodniowej przeceny polskich obligacji wydaje się nie do powtórzenia. Wobec podwyższonej zmienności długu Ministerstwo Finansów odwołało jutrzejszy przetarg zamiany.