Pierwsza sesja tygodnia na globalnych rynkach zapowiadała się niezwykle nerwowo – po weekendzie notowania futures opartych na ropę otworzyły się ok. 16% wzrostem, dodatkowo podbitym w pierwszych godzinach handlu. Skutkowało to nerwową sesją w Azji, gdzie Nikkei czy Kospo straciły docleowo po 5-6%. Handel w Europie przyniósł jednak lekkie uspokojenie nastrojów – zniżki ograniczyły się do ok. 1-2%. Dodatkowo na rynku pojawiły się doniesienia (FT) o spotkaniu G7, które może zakończyć się uwolnieniem części rezerw ropy naftowej (300-400mln baryłek). Informacje te spowodowały cofnięcie notowań czarnego złota i dały nieco więcej przestrzeni na odreagowanie rynków akcyjnych. Co ciekawe lepszy sentyment utrzymał się pomimo iż do uwolnienia rezerw ostatecznie nie doszło.
Lokalnie, w ramach WiG20, warto wspomnieć o 3% podbiciu akcji Dino Polska. Z drugiej strony tabelę zamykała 2,7% zniżka walorów Modivo (CCC). Na szerokim rynku dało się zauważyć podtrzymanie słabości sektora energetycznego. Na stronie popytowej widoczne było zainteresowanie spółkami z sektora węglowego (JSW, LWB czy BMC).
Z rynkowego punktu widzenia poniedziałkowa sesja miała zdecydowanie potencjał do większej, panicznej wyprzedaży, a relatywnie neutralny bilans traktować należy jako sygnał iż rynek zdyskontował już aktualny stan w konflikcie Iran-USA. Jako kryterium ryzyka pozostaje czas trwania blokady cieśniny Ormuz – i przerodzenie się szoku podażowego na rynku ropy w realne podbicie prognoz inflacyjnych, co z kolei mogłoby generować ryzyka efektów drugiej rundy.
Konrad Ryczko Analityk