Reklama

Operacja na otwartym skarbcu

– Zrobimy bardzo duży zysk niestandardowymi metodami, nie uszczuplając rezerw – tak prezes NBP Adam Glapiński wyjaśniał „trik”, który miałby umożliwić finansowanie programu polski SAFE 0 proc. Pojawiają się jednak pytania.

Publikacja: 10.03.2026 06:00

Operacja na otwartym skarbcu

Foto: Fot. mpr

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie mechanizmy miałyby posłużyć Narodowemu Bankowi Polskiemu do pozyskania znaczących środków finansowych?
  • Z jakimi wyzwaniami prawnymi i regulacyjnymi mierzą się przedstawione koncepcje na poziomie krajowym i międzynarodowym?
  • W jaki sposób proponowane działania wpisują się w mandat Narodowego Banku Polskiego oraz jego cele statutowe?
  • Jakie implikacje makroekonomiczne i kwestie transparentności budzą plany wykorzystania środków z operacji NBP?
  • Dlaczego inicjatywa pozyskania dodatkowych funduszy przez NBP pojawia się w obecnym momencie?

– Niczego konkretnego nie zapowiedziałem – zastrzegał podczas zeszłotygodniowej konferencji prasowej Glapiński. Był wyraźnie podirytowany spekulacjami na temat możliwych działań NBP w ramach „SAFE 0 proc.”, mimo że oficjalna, wspólna konferencja z głową państwa to okoliczności sprzyjające budowaniu domysłów, gdy szczegółów brakuje. – Najpierw z koncepcjami muszą zapoznać się rząd i prezydent – zaznaczał szef NBP. Kilkakrotnie podkreślał, że rezerwy dewizowe kraju nie zostaną zmniejszone.

Mimo wszystko obraz planu lekko się klaruje. Doradca ekonomiczny prezydenta Nawrockiego Leszek Skiba przedstawił kalkulacje zakładające dwa warianty działania: sprzedaż i natychmiastowy odkup części złota, albo rewaluację księgową, czyli zabieg polegający na zaksięgowaniu obecnie „papierowych” zysków na zasobach złota, bez fizycznej transakcji. Skutkiem obu NBP wykazałby bardzo wysoki zysk, który – zgodnie z obecnymi przepisami – w 95 proc. trafiłby do budżetu państwa.

Czytaj więcej

Czy tzw. polski SAFE 0 proc. jest zgodny z Konstytucją? Uderzenie w artykuł 220

Znaki zapytania

Według Skiby, w pierwszym roku zysk na takiej operacji miałby wynieść 60 mld zł, a w kolejnych latach łącznie kwota możliwa do uzyskania dochodziłaby do 185 mld zł „z potencjałem wzrostu przy rosnących cenach złota”.

Reklama
Reklama

Te zapowiedzi nadal rodzą jednak wiele znaków zapytania. Po pierwsze: co do sposobu przeprowadzenia ewentualnej sprzedaży i kupna złota. – W przypadku transz i większej liczby zaangażowanych podmiotów operacja robi się dużo bardziej skomplikowana, choćby ze względu na zmiany kursu złota – mówi dr Iwo Augustyński z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Zaznacza, że gdyby natomiast operacja miała się odbyć jednorazowo, to trzeba by znaleźć partnera, który byłby w stanie pomóc NBP. – W grę wchodzą na dobrą sprawę tylko banki centralne. Trzeba by dogadać się z Rezerwą Federalną albo EBC. Pytanie, czy chciałyby pomóc, nawet wspólnie, i na jakich warunkach – mówi.

Ale już dr Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska, nie ma obaw o techniczne rozegranie operacji. – Myślę, że to drugorzędny problem – mówi. – Transakcje sprzedaży i kupna złota mogą być rozłożone na wiele miesięcy i dokonywane z różnymi podmiotami – zaznacza.

Po drugie: opcja „kreatywnej księgowości” na złocie, bez rzeczywistej operacji, jest niezgodna z obowiązującymi przepisami. – Według mojej interpretacji przepisów unijnych nie ma możliwości takiego przeksięgowania między różnymi pozycjami w bilansie – mówi Augustyński.

Prezes Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej wyjaśniał, że w Kancelarii Prezydenta prowadzone są prace dotyczące „jeszcze większego wykorzystania potencjału NBP dla celów obronnych”. Zaznaczał jednak, że rzeczona ustawa wymagałaby jeszcze „dogadania, wynegocjowania” na szczeblu Europejskiego Banku Centralnego i Europejskiego Systemu Banków Centralnych.

– Moim zdaniem wynegocjowanie tego jest mało prawdopodobne – ocenia jednak Augustyński. – Nie widzę powodu, dla którego EBC miałby się na to zgodzić. To nie działa na zasadzie wyjątku, to musiałaby być zmiana polegająca na zmianie ram księgowych obowiązujących wszystkie banki centralne – wyjaśnia.

Zmiany w polskich przepisach musiałyby być jeszcze głębsze, z przynajmniej dwóch głównych powodów. Po pierwsze: opóźnienia czasowego. Zysk NBP za dany rok zasila bowiem budżet państwa zwykle w czerwcu kolejnego roku.

Reklama
Reklama

Po wtóre: przeznaczenia środków z NBP. Koncepcja przedstawiona przez Skibę jest jasna: środki mają trafiać bezpośrednio do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, nie do budżetu państwa. Również prezes Glapiński zaznaczał, że chciałby, aby zysk posłużył wyłącznie wzmocnieniu naszej obronności, a nie „łataniu doraźnych dziur”. – Ale oczywiście nasza rola skończy się na przekazaniu środków rządowi – zaznaczał.

Jednak zdaniem dr Borowskiego, powstało wrażenie, że NBP jest gotów przeprowadzić operację wyłącznie na swoich warunkach. – Moim zdaniem bank centralny mówi, że selektywnie wesprze politykę gospodarczą rządu: na zbrojenia tak, ale np. na infrastrukturę, służbę zdrowia albo edukację nie – mówi. Apeluje przy tym o maksymalną przejrzystość operacji – inaczej mogłaby być uszczerbkiem dla wiarygodności banku centralnego. – NBP powinien przedstawić, jakie kwoty i w jakim horyzoncie będą wpłacane do budżetu, jaki będzie długofalowy wpływ na rezerwy, jak ta operacja wpłynie na wynik banku. Przecież licząc zgrubnie 150 mld zł przy stopie około 4 proc., mamy 6 mld zł rocznie dodatkowych kosztów absorpcji płynności – zauważa.

Czytaj więcej

Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku

Dlaczego teraz?

Glapiński przekonuje, że NBP nie wychodził z inicjatywą wcześniej, bo dopiero teraz ocenił, że jego podstawowy mandat – w postaci utrzymania wartości pieniądza – będzie realizowany. Marcowa projekcja inflacyjna NBP wskazuje, że inflacja będzie blisko punktowego celu NBP 2,5 proc. aż po horyzont prognoz, tj. do końca 2028 r. (jakkolwiek rajd cen ropy czy gazu z minionego tygodnia rodzi obawy o aktualność tych prognoz, gdyby sytuacja się nie normowała). Dopiero w takich warunkach bank centralny uznaje, że może skupić się na wtórnym celu, czyli wspieraniu polityki gospodarczej rządu.

– Moim zdaniem Narodowy Bank Polski musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy taka operacja byłaby jednak zgodna z jego mandatem – mówi Borowski. Jak zauważa, łączny impuls w kwocie około 4 proc. PKB, nawet rozłożony na kilka lat, mógłby mieć przełożenie na inflację. Oczywiście, podobne jak unijny SAFE: w tym sensie to „taki sam pieniądz”, wywołujący zbliżone skutki makroekonomiczne przy takich samych wydatkach. – Ale unijny SAFE jest niezależny od banku centralnego, a „polski SAFE” jest – zaznacza Borowski.

Szef NBP jest też zdania, że uruchomione w efekcie działań NBP środki powinny być wydatkowane na zbrojenia, a nie inne cele, bo nakłady na zbrojenia są priorytetowym wyzwaniem dla kraju. Z tym, że to absolutnie kluczowe pole, właściwie każdy się zgadza, ale część ekonomistów zwraca też uwagę na równoległe potrzeby. Dr Michał Możdżeń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przypomina sytuację z końca 2025 r., gdy zabiegi w szpitalach były przesuwane na kolejny rok, bo NFZ wyczerpał limity finansowania. – Patrząc z perspektywy obecnej dyskusji zdecydowanie stać nas było na to, aby dofinansować na przykład tę zeszłoroczną dziurę w NFZ, przy jednoczesnym zwiększaniu wydatków zbrojeniowych – zauważa.

Reklama
Reklama

Ekonomista wskazuje na jeszcze jeden interesujący aspekt całej dyskusji wokół SAFE i alternatyw. – Ona doskonale pokazuje, że pieniądze nie są żadnym problemem – zauważa. – Ostatecznie, są nim zasoby. Gdyby hipotetycznie uruchomić dwa strumienie środków – z unijnego SAFE i „polskiego SAFE” nawet na inne cele niż zbrojenia – to z mojej perspektywy kluczowe byłoby ewentualne zagrożenie inflacyjne. Możliwości zwiększania wydajności w gospodarce są ograniczone. Należałoby też ściśle monitorować pogorszenie bilansu handlowego – kończy.

Gospodarka krajowa
Czy tzw. polski SAFE 0 proc. jest zgodny z Konstytucją? Uderzenie w artykuł 220
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Gospodarka krajowa
Andrzej Domański: Dostawy ropy do Polski są zabezpieczone
Gospodarka krajowa
Nowa projekcja NBP: inflacja w celu, PKB o 3-4 proc. w górę do 2028 roku
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Gospodarka krajowa
Polski PKB przyspieszy w tym roku, spowolni w następnym
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama