Jednym z podstawowych argumentów w dyskusji była teza o manipulacji banków przy ustalaniu stawek WIBOR. Wynika ona jednak z niezrozumienia procesu wyliczania tego wskaźnika. WIBOR to stawka, po której banki w Polsce deklarują, że są w stanie pożyczać między sobą pieniądze na wskazany okres. Dla przykładu WIBOR 3M to stawka, po której bank jest skłonny pożyczyć pieniądze na kolejne 3 miesiące. Banki codziennie zgłaszają stawki na okresy od jednego dnia do roku, skrajne stawki są odrzucane, a średnia arytmetyczna pozostałych ofert daje aktualny na dany dzień wskaźnik WIBOR. Za wyliczanie WIBOR-u odpowiedzialna jest spółka GPW Benchmark, należąca do GPW w Warszawie, nadzorowana przez KNF. W pierwszej kolejności są wykorzystywane stawki, po których rzeczywiście doszło do transakcji, ale jeżeli takich nie ma, to wykorzystuje się stawki oferowane. Jest to chyba największa słabość tego wskaźnika, ale należy pamiętać, że skrajne wartości z tego wyliczenia są odrzucane, a stawki wiążące. Gdyby któryś z banków chciał skorzystać z oferty przy tej stawce, to wystawiający ma obowiązek ją zaakceptować.
Banki podając stawki WIBOR, uwzględniają w nich swoje prognozy dotyczące zmian stóp procentowych. Im dłuższy WIBOR, tym dłuższą przyszłość stara się wycenić. Dlatego zmiany stawek WIBOR zazwyczaj są dokonywane wcześniej niż realne zmiany stóp. Posługując się historycznym przykładem, właśnie z tych powodów stawka WIBOR 3M zaczęła rosnąć już we wrześniu 2021 r. pomimo tego, że pierwsza podwyżka stóp procentowych odbyła się dopiero 7 października 2021 r. Poza tym oczekiwania banków, co do przebiegu i zakresu zmian stóp mogą nie być zawsze trafne, natomiast w sytuacjach przestrzelonych oczekiwań zazwyczaj szybko dochodzi do korekty uwzględniającej zaistniałe niespodzianki.
W czym POLSTR ma być lepszy?
POLSTR to wskaźnik referencyjny, który opiera się na rzeczywistych transakcjach – jednodniowych depozytach niezabezpieczonych, zawartych pomiędzy największymi krajowymi instytucjami kredytowymi a instytucjami kredytowymi i finansowymi. Ta cecha eliminuje obawy przed manipulacjami, bo opieramy się na stawkach rzeczywistych transakcji, a jednocześnie to na tyle popularny sposób dokonywania transakcji pomiędzy wieloma instytucjami, że każdego dnia wyliczenie tej stawki będzie możliwe w oparciu o faktyczne dane rynkowe. To w teorii rozwiązuje największe wady i obawy związane ze stawką WIBOR, ale niesie ze sobą inne konsekwencje, które wydają się na tym etapie nie być przez ustawodawcę uwzględnione, a mogą mieć istotny wpływ na praktyczne zastosowanie tego wskaźnika.
Wiele pytań bez odpowiedzi
POLSTR 3M będzie uwzględniał złożone stawki jednodniowe z ostatnich 3 miesięcy, POLSTR 6M z ostatnich 6 miesięcy itd. To oznacza, że jego dokładną wartość poznamy dopiero na koniec ostatniego dnia interesującego nas okresu. Niesie to za sobą wiele pytań i konsekwencji praktycznych, na które bardzo ciężko dzisiaj uzyskać odpowiedzi. Gdyby na przykład chcieć wprost zastąpić stawki WIBOR wskaźnikiem POLSTR w umowach kredytowych, to kredytobiorca poznałby dokładną wysokość raty dopiero na koniec dnia jej płatności. Podobnie w przypadku obligacji korporacyjnych – wysokość należnych odsetek poznalibyśmy dopiero w dniu płatności, a przecież emitent jest zobowiązany wcześniej zdeponować środki na pokrycie tych należności. Ciężko też odpowiedzieć na pytanie, jak miałyby wyglądać ceny transakcji na rynku wtórnym, bo nie będziemy wiedzieli ile, w kolejnych dniach będą wynosiły narosłe odsetki. Tradycyjne tablice odsetkowe właściwie przestaną istnieć.
Do tego dochodzi aspekt prawny. Z powyższego względu wydaje się, że nie da się w prosty sposób zamienić WIBOR-u na POLSTR w umowach kredytowych czy trwających emisjach obligacji, bo powyższe kwestie techniczne powodowałyby konieczność wprowadzenia znacznie głębszych zmian w umowach dotyczących m.in. sposobu wyliczania rat czy odsetek, komunikowania ich z odpowiednim wyprzedzeniem i wielu innych zagadnień. Zwłaszcza, że kolejne sądy nie znajdują powodów do uznania zasadności podważania stawek WIBOR w umowach kredytowych, dlaczego więc miałyby wymagać jego zamiany?