Wydarzenia na amerykańskim rynku akcji od czasu koronakrachu wywołują nie lada kontrowersje, jeśli chodzi o ocenę atrakcyjności tej klasy aktywów. Jedna ze stron debaty utrzymuje, że Wall Street jest w stanie jednej z największych baniek spekulacyjnych, jako argumentu używając bijące rekordy wskaźniki typu cena/sprzedaż, EV/EBITDA czy też kapitalizacja/PKB. Druga strona twierdzi z kolei, że wyceny są uzasadnione przez rekordowo niskie stopy procentowe – w tym gronie są tacy wybitni profesorowie, jak noblista Robert Shiller czy też „spec od wyceny" Aswath Damodaran.