W tym tygodniu na polskim rynku akcji przeważa strona podażowa, aczkolwiek dorobek niedźwiedzi wciąż nie jest duży. Otwarcie rynku w piątek sugeruje, że WIG20 może zamknąć się po raz piąty z rzędu pod kreską, ale wciąż zachowuje niemal 12-proc. umocnienie od początku roku. Zamknięcie piątkowej sesji na czerwono dla WIG i WIG20 będzie oznaczać pięć z rzędu spadkowych sesji. Choć spadki nie są jeszcze poważne, to tak słabej serii krajowy rynek nie miał od września poprzedniego roku.

Na większości rynków europejskich również przeważają dziś niedźwiedzie nastroje. Pod kreską jest m.in. niemiecki DAX oraz francuski CAC40. Fatalnie rozpoczęły sesję średnie niemieckie spółki, gdzie spadek sięga 1 proc.

Rynki azjatyckie kończyły dzień w kratkę, aczkolwiek te główne na ogół zyskały. Nikkei 225 zamykał się z 1-proc. umocnieniem, Hang Segn urósł o 0,28 proc., a KOSPI pozostał neutralny.

Amerykańskie indeksy zakończyły czwartkową sesję niewielkimi spadkami, które w piątek z rana są niwelowane przez zwyżki kontraktów. Inwestorzy obserwują rynek ropy naftowej, która w przypadku gatunku Brent kosztuje już niemal 107 dolarów. To rejon wczorajszych maksimów, powstałych w reakcji na doniesienia na temat "gotowości" Izraela do ataku na Iran.

Rynek walut zastygł w oczekiwaniu na kolejne wiadomości. Kurs głównej pary walutowej utrzymuje się na 1,168. Krajowi inwestorzy za dolara płacą 3,62 zł, a za euro 4,24 zł, podobnie do kursów z czwartkowego popołudnia. Bitcoin osuwa się dziś o 0,4 proc., do 77,6 tys. dolarów, po jak na razie nieudanym ataku na 80 tys. dolarów.