Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego tradycyjny model portfela 60/40 przestaje być efektywny w obecnym środowisku ekonomicznym;
  • jaką rolę metale szlachetne pełnią w rekomendowanych, zdywersyfikowanych strategiach inwestycyjnych;
  • jakie wyzwania i ryzyka związane z oszustwami towarzyszą rosnącemu zainteresowaniu metalami szlachetnymi.

Jak wskazują najnowsze analizy, w tym przedpremierowe dane z raportu Incrementum AG (firmy asset management i zarządzania portfelami) „In Gold We Trust 2026”, tradycyjny model inwestycyjny 60/40 – oparty na akcjach i obligacjach – przestaje być bezpieczną przystanią. Obligacje w środowisku wysokiej inflacji tracą bowiem swój charakter defensywny, często wykazując dodatnią korelację z akcjami, a coraz więcej instytucji finansowych rekomenduje radykalne zwiększenie udziału metali szlachetnych w portfelach.

– Konwencjonalny portfel oszczędnościowy, oparty na proporcji 60 proc. akcji do 40 proc. obligacji, nie odpowiada już obecnej sytuacji rynkowej. Morgan Stanley wcześniej proponował nowoczesny portfel w proporcji 60/20/20. Raport Incrementum potwierdza tę tendencję, proponując, by akcje stanowiły 45 proc. portfela, a 25 proc. metale szlachetne, w tym 15 proc. złoto i 10 proc. jako mieszanka srebra i akcji spółek wydobywczych – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

To wprost sugeruje, że rola metali szlachetnych znacząco wzrasta w kontekście zapewniania bezpieczeństwa i stabilizacji portfela oszczędnościowego. Analitycy oczekują, że w najbliższych latach staną się one znacznie ciekawszą opcją inwestycyjną.

– Złoto i srebro przestają być tylko „alternatywą”, a stają się fundamentem nowej strategii bezpieczeństwa w dobie narastającej inflacji i nieprzewidywalnej polityki fiskalnej – dodaje ekspert Grupy Goldenmark.

Autorzy raportu „In Gold We Trust 2026” argumentują, że w obliczu degradacji dolara i nieodpowiedzialnej polityki monetarnej banków centralnych, metale szlachetne nie są już tylko „dodatkiem” do portfela, lecz jego fundamentem.

– Raport wskazuje, że akcje i obligacje zbyt często wykazują dodatnią korelację, co oznacza, że w przypadku spadków rynkowych oba aktywa tracą na wartości, nie zapewniając oczekiwanego bezpieczeństwa i dywersyfikacji. Incrementum uważa też srebro i akcje spółek wydobywczych złota i srebra za niedowartościowane, wskazując na potencjalne okazje inwestycyjne – podkreśla Michał Tekliński.

Aktywa w proporcji 60/40 przynoszą realne straty

Warto zwrócić uwagę na rosnącą dysproporcję w zachowaniu poszczególnych państw. Podczas gdy Uganda rozpoczyna swój program skupu złota od lokalnych producentów, umacniając swoją suwerenność, Rosja – mimo sankcji – zmuszona jest do wyprzedaży rezerw (ponad 22 tony w tym roku), by finansować swoje operacje. Ta „gra o złoto” pokazuje wyraźnie: kruszec jest dziś walutą, którą można płacić za suwerenność, wojnę lub przetrwanie gospodarki.

– Przemiany na rynkach finansowych, w tym geopolityczne napięcia i inflacja, skłaniają ekspertów do redefinicji strategii inwestycyjnych. Dla inwestora indywidualnego wnioski są jasne: w świecie, w którym polityka dominuje nad ekonomią, a „bezpieczne” aktywa w proporcji 60/40 przynoszą realne straty, metale szlachetne, szczególnie złoto i srebro, zyskują na znaczeniu jako zabezpieczenie i element dywersyfikacji – podsumowuje Michał Tekliński.

Chiny skupują srebro

Chiny w marcu wykonały ruch, który może zrewolucjonizować rynek srebra. Rekordowy import srebra przez Państwo Środka (836 ton, co jest prawie trzykrotnością 10-letniej średniej dla tego miesiąca) to nie przypadek. Srebro jako metal o podwójnym charakterze – inwestycyjnym i przemysłowym – staje się strategicznym surowcem, którego Chiny nie chcą oddać rynkom zachodnim.

– Srebro staje się surowcem krytycznym dla transformacji energetycznej, fotowoltaiki i technologii AI. Ten gwałtowny popyt fizyczny w Azji, w połączeniu z popytem inwestycyjnym, może wkrótce doprowadzić do poważnego deficytu podaży, co w połączeniu z niskimi zapasami na giełdach typu COMEX, tworzy fundament pod długoterminowy trend wzrostowy tego metalu – zaznacza Michał Tekliński.

Uwaga na oszustów

Mennica Skarbowa i Mennica Polska zwracają uwagę na nowe, niepokojące zjawisko na rynku metali szlachetnych. Coraz więcej podmiotów – często działających wyłącznie w przestrzeni internetowej – wykorzystuje wizerunek, nazwę lub komunikację znanych i zaufanych dilerów złota, aby uwiarygodnić swoją ofertę i wyłudzić środki od klientów.

Według obserwacji Mennicy Skarbowej, fałszywe ogłoszenia pojawiają się zarówno w mediach społecznościowych, jak i na popularnych portalach ogłoszeniowych. Oszuści kuszą atrakcyjnymi cenami złota inwestycyjnego, które często znacząco odbiegają od realiów rynkowych, co powinno być pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla potencjalnych inwestorów.

Zjawisko to nasila się w kontekście rosnącego zainteresowania złotem jako tzw. „bezpieczną przystanią”. W obliczu niepewności gospodarczej, inflacji oraz napięć geopolitycznych ceny złota utrzymują się na wysokich poziomach, a sam kruszec ponownie zyskuje na znaczeniu jako forma zabezpieczenia kapitału. To z kolei przyciąga nowych inwestorów – niestety również uwagę przestępców.

Czytaj więcej

Polacy w europejskiej czołówce kupujących złoto

– Złoto od lat postrzegane jest jako stabilny i bezpieczny składnik portfela inwestycyjnego, szczególnie w czasach podwyższonej niepewności. Niestety, rosnące zainteresowanie tym rynkiem jest dziś wykorzystywane przez nieuczciwe podmioty, które próbują żerować na zaufaniu klientów. Obserwujemy wyraźny wzrost prób podszywania się pod renomowane marki, co stanowi realne zagrożenie dla inwestorów. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące w momencie, kiedy w Polsce zdecydowanie wzrosła popularność złota inwestycyjnego. Jak wynika bowiem z naszych badań już 18 proc. Polaków zdecydowało się na zakup złota inwestycyjnego ((w porównaniu do 14 proc. z 2023 r.) – mówi Adam Stroniawski, członek Zarządu Mennicy Skarbowej.

– Prosimy o ostrożność. Nie podawaj swoich danych poza oficjalnymi kanałami, nie klikaj w linki z niezweryfikowanych profili i zawsze sprawdzaj adres strony oraz dane do przelewu – ostrzega na swojej stronie internetowej Mennica Polska.