Za parę minut swoją decyzję co do wysokości stóp procentowych ma podjąć
Bank Anglii, a trzy kwadranse później podobny ruch ma wykonać ECB. W obu
przypadkach oczekuje się pozostawienia stóp na tym samym poziomie.
Wprawdzie wszyscy są świadomi, że na rynkach finansowych mamy do czynienia
z trudnościami, które w końcu stały się powodem obniżenia stóp w USA, ale
niewielu jest takich, którzy uważają, że banki w Europie pójdą śladem
kolegów zza oceanu. Trzeba też pamiętać, że obie instytucje w ramach
ratowania rynków wpompowały w nie znaczne ilości kapitału. Zmiana ceny
pieniądza to już zupełnie inna sprawa. Znany jest dotychczasowy pogląd
przedstawicieli BoE, że banki muszą samodzielnie uporać się z rynkiem
kredytowym, jakie na siebie wzięły. Nie mniej ważne są głosy mówiące, że
walka z inflacją się jeszcze nie skończyła.