Do końca sesji mamy coraz mniej czasu. Na rynku terminowym po raz kolejny
popyt próbuje swoich sił. Tym razem chodzi o pokonanie poziomu lokalnego
szczytu (wykres godzinowy) z początku wczorajszej sesji. Pewnie dla części
będzie to próba pojawienie się formacji podwójnego dna. Kto wie, może i
nawet wzrost się pojawi, ale nie zmienia to faktu, że obecnym zadaniem dla
popytu jest zanegowanie spadku z ostatniego piątku, a do tego trzeba
czegoś więcej niż chęci. Z 13-14