W TV jakiś czas temu mieliśmy okazję obserwować konferencję prasową
odchodzącej z resortu minister finansów Zyty Gilowskiej. Padły tam m.in.
słowa, że ostatni wzrost inflacji jest przejściowy, co ma w zamierzeniu
uspokoić jastrzębie zapędy rady. Ciekawe były porównania udziału finansów
publicznych (rządowych i samorządowych) w PKB. Odniesienie do porównań
były kraje unii europejskiej. Nasuwa się kilka pytań. Czy model europejski
w tym względzie można uznać za wzorcowy, by właśnie on był dla nas
benczmarkiem? Jaki jest udział finansów rządowych, a jaki samorządowych w
poszczególnych państwach? Jaka jest korelacja między wielkością udziału
finansów publicznych w PKB, a dynamiką wzrostu PKB? Pani minister chciała
pokazać, że tezy o rozdętych finansach publicznych są naciągane.
Szczególnie jej to nie wyszło. Z 27-28