Także i tym razem rynek nie kreśli poważniejszego odbicia, ale trzyma się
blisko przed chwilą wyznaczonego poziomu minimum sesji. Brak odbicia może
oznaczać, że to jeszcze nie koniec przeceny. Z pesymizmem bym jednak nie
przesadzał. Dziś może ceny spadną, ale na przełamanie dołka na razie nie
ma co liczyć. Popyt będzie bronił, by WIG nie zszedł poniżej 54 tys. pkt.
Na WIG20 oznacza to mocną próbę obrony poziomu 3400 pkt. Z obecnego
poziomu to ponad 150 pkt. Sporo miejsca na wahania, które nie będą miały
większego znaczenia. Z 53-54