Słabe odbicie na rynku kasowym przerodziło się w dalsza część przeceny.

Mamy nowe minima dnia. Od szczytu z początku sesji oddaliliśmy się na

prawie 100 pkt. (kontrakty). To robi wrażenie, choć trzeba pamiętać, że

pod nami są poważne wsparcia i pewnie zabawimy na obecnych poziomach

jeszcze jakiś czas. Popyt tak szybko nie podda rynku. W innym wypadku

konsekwencje dla posiadaczy długich pozycji (a tych jest przecież znaczna

większość doliczając rynek kasowy) byliby w tarapatach. Z 30-31.