Sytuacja na rynku jest ciekawa. Mamy za sobą próbę ataku na poziom oporu.
Próba została przeprowadzona, co wzbudziło optymizm, ale się nie powiodła,
co powinna wzbudzić pesymizm. Tymczasem na rynku nie widać paniki
kupujących. Fiasko byków nie sprawiło, że zaczęli oni uciekać z rynku. Tu
nadal popyt pozostaje aktywny, choć nie tak, jak na początku sesji. Kursy
spadają, ale pozostają relatywnie blisko poziomu oporu, co nadal daje
szansę na atak. Lepiej widać to na przykładzie indeksu, który niemal
dotknął poziom oporu, ale go nie przebił. Teraz ceny powoli się osuwają,
ale trudno taki ruch nazwać odbiciem od oporu. To raczej wygląda jak
czajenie się na drugą próbę. Do końca sesji mamy wiele czasu, a więc obie
strony mają jeszcze szansę na atak. Z 85-86