Pod maksimami sesji
Kursy zbliżyły się do maksimów sesji, ale nowych szczytów dnia jeszcze nie zanotowaliśmy. Piszę „jeszcze”, bo jest to możliwe. Po pierwsze dlatego, że rozpiętość dzisiejszych wahań jest tak mała, że ekstrema po obu stronach są możliwe, a po drugie, trzymamy się wyższej połówki dotychczasowego dzisiejszego zakresu wartości, a więc wyjście na maksima jest obecnie nieco bardziej prawdopodobne, niż zejście na minima. Wszystko to zaraz zweryfikują dane makro, a szczególnie dynamika produkcji przemysłowej. Po cichu liczę na pozytywną niespodziankę. U 47-48
Aktualizacja:
19.08.2009 14:48
Publikacja:
19.08.2009 14:48